O planach zamknięcia szkoły poinformował berliński dziennik "Der Tagesspiegel". Gazeta powołuje się na informacje z ambasady Arabii Saudyjskiej. Za powód decyzji podawany jest głównie proces reform gospodarczych i społecznych, jakie następca tronu, książę Mohammed bin Salman, zamierza przeprowadzić w ramach programu "Vision 2030" w Arabii Saudyjskiej.


W uzasadnieniu decyzji podkreślono, że ważną sprawą dla rządu z Rijadu jest stworzenie dla młodzieży arabskiej jak najlepszych możliwości kształcenia. Tylko w ten sposób może dojść do realizacji projektu "Vision 2030", którego celem jest uczynienie gospodarki Arabii-Saudyjskiej konkurencyjną także bez eksportu ropy naftowej. Według zapewnień arabskich dyplomatów, Niemcy posiadają "jeden z najlepszych systemów kształcenia na świecie", dlatego rząd w Rijadzie nie widzi dalszej potrzeby utrzymywania w Niemczech arabskiej szkoły.

 

Elitarna szkoła z meczetem i minaretem


Istniejąca od 21 lat Akademia Króla Fahda z meczetem i minaretem, w której założenie  Arabia Saudyjska zainwestowała 30 mln marek, uchodziła w Niemczech za instytucję elitarną.


Na jej otwarcie przybył ówczesny szef niemieckiej dyplomacji Klaus Kinkel. Podobna szkoła istnieje jeszcze tylko w Londynie.


Do placówki miały uczęszczać wyłącznie dzieci muzułmanów okresowo przebywających w Niemczech, głównie dyplomatów arabskich. Z czasem za przyzwoleniem niemieckich władz uczniami placówki zostawały również dzieci imigrantów. Ponieważ pozwoleń udzielano bardzo hojnie, niektóre arabskie rodziny przeprowadziły się nawet z innych niemieckich miast do Bonn, aby zapisać dzieci do szkoły. Rok szkolny 1995/1996 rozpoczęło około 600 uczniów.

 

Wezwania do "świętej wojny przeciwko niewierzącym"


Przychylność regionalnych władz oświatowych dla szkoły skończyła się definitywnie w momencie, kiedy telewizja ARD wyemitowała jesienią 2003 roku w magazynie "Panorama" nagrane ukrytą kamerą zdjęcia z zajęć w szkolnym meczecie, podczas których kaznodzieja wzywał do "świętej wojny przeciwko niewierzącym".


Władze zarzuciły szkole szerzenie islamskiego fundamentalizmu i zagroziły jej zamknięciem. Protesty rodziców oraz organizacji muzułmańskich udaremniły tę próbę. Jednak dzieciom imigrantów na stałe zamieszkałym w Niemczech zwolnionych z obowiązku chodzenia do szkoły niemieckiej stopniowo odebrano pozwolenie na uczęszczanie do Akademii Króla Fahda. Jednocześnie powołano również niemiecko-arabski komitet, który czuwa nad profilem nauczania w muzułmańskiej placówce.


Deutsche Welle, Der Tagesspiegel