Krewki klient jednego z banków odwiedził oddział w Miechowie w ubiegłym tygodniu. Przyszedł nietrzeźwy klient i zaczął się awanturować, gdyż miał problem ze spłaconym przez niego kredytem. Ochrona usunęła 52-letniego mężczyznę z budynku, ale gdy zauważono, że na zewnątrz uszkodził zaparkowany tam samochód innego klienta wezwano policję.

 

Rzucił się na policjantów


Mężczyzna ubliżał także przybyłym policjantom, odgrażał się próbując wymusić na nich odstąpienie od czynności służbowych. Widząc, że groźby nie robią na funkcjonariuszach wrażenia, próbował ich przekupić proponując 10 tys. zł łapówki. Stanowcza odmowa przyjęcia pieniędzy ponownie wywołała agresję u klienta, który rzucił się na policjantów, kopał ich i próbował uszkodzić radiowóz. Został zatrzymany.


- Nie są znane okoliczności związane z kredytem, gdyż to obejmuje tajemnica bankowa - powiedział polsatnews.pl kom. Grzegorz Gubała, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Zauważył, że zatrzymany najbardziej zaszkodził sobie próbą przekupienia policjantów, za co grożą mu najbardziej dotkliwe konsekwencje. 

 

Wytrzeźwiał i przyznał się do wszystkiego


Ostatecznie 52-letni mieszkaniec gminy Książ Wielki trafił do policyjnego aresztu, gdzie po wytrzeźwieniu usłyszał cztery zarzuty.

 

- W czasie zeznań przyznał się do popełnionych czynów - powiedział kom. Gubała. Zatrzymanemu grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 8. O jego dalszym losie zadecyduje prokurator.


polsatnews.pl