Mężczyzna po oblaniu żony rozniecił ogień i wywołał pożar całego budynku. Akcja gaśnicza trwała ponad dwie godziny, brało w niej udział 6 zastępów straży pożarnej - poinformowała aspirant Katarzyna Matras z Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu.


Zarówno matka, jak i 4-latka, która ma poparzone dłonie i odcinki ramion, zostały przewiezione do krakowskich szpitali. Pozostałe dzieci - 17-letni chłopak i 14-letnia dziewczyna - ucierpiały mniej i nie potrzebowały hospitalizacji.


Mężczyzna w trakcie zdarzenia miał 1,5 promila alkoholu we krwi. W wyniku pożaru został niegroźnie ranny. Przebywa w szpitalu w Olkuszu, gdzie usłyszał zarzuty. Grozi mu dożywocie.

 

Polsat News