W rozmowie z publicznym nadawcą Steinmeier zaznaczył, że trwałe bezpieczeństwo w Europie zapanuje tylko wtedy, gdy będzie to "wspólne bezpieczeństwo".

 

Rosja "trudnym partnerem"

 

- Dlatego powtarzam: oczywiście musimy się chronić, także za pomocą środków militarnych, ale to nie daje jeszcze żadnej gwarancji; musimy starać się o wciągnięcie także trudnych partnerów, do których należy Rosja - tłumaczył szef niemieckiej dyplomacji.

 

W wywiadzie dla ARD Steinmeier zabiegał o poparcie dla swojej nowej inicjatywy rozbrojeniowej, którą przedstawił po raz pierwszy w zeszłym tygodniu na łamach gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Zaznaczył, że obecna sytuacja na świecie jest bardziej skomplikowana niż w czasach zimnej wojny, gdy "konkurowały ze sobą dwie stolice - Waszyngton i Moskwa".

 

- Dzisiejszy świat jest zupełnie inny, jest bardziej niebezpieczny. Mamy do czynienia z innymi konfliktami, mniej jest wojen między państwami, a więcej konfliktów w ramach jednego państwa - mówił Steinmeier.

 

- Nie ma pewności, że inicjatywa rozbrojeniowa zakończy się sukcesem. Byłoby jednak zachowaniem nieodpowiedzialnym, gdybyśmy nie podjęli takiej próby - zauważył.

 

Limity broni i wojsk

 

Propozycje Steinmeiera przewidują ustalenie górnych limitów broni i wojsk oraz transparentne metody kontroli liczebności wojska, a także włączenie do systemu kontroli nowych rodzajów broni, w tym dronów.

 

Polityk SPD przypomniał wypowiedź jednego z architektów polityki wschodniej RFN, socjaldemokraty Egona Bahra: "Z Ameryki nie możemy zrezygnować, ale Rosji nie da się usunąć". - Rozmowy z Rosją są trudne, lecz błędem byłby wniosek, że należy zrezygnować ze starań, by dogadać się z trudnym partnerem - tłumaczył.

 

Steinmeier odpiera zarzuty

 

Pytany o sankcje wobec Rosji, Steinmeier powiedział, że jego celem jest osiągnięcie w tym roku wyników w realizacji porozumienia z Mińska. Dotyczy to jego zdaniem zarówno utrwalenia zawieszenia broni, jak i spraw politycznych - amnestii, specjalnego statusu Donbasu i ordynacji wyborczej.

 

- Jeżeli dojdzie do istotnego postępu, to wówczas nikt nie będzie się sprzeciwiał ustępstwom po stronie sankcji. Jeżeli postępu nie będzie, to nie będzie powodu, by łagodzić sankcje. To nie jest ugodowa strategia rokowań, lecz rozsądna oferta pod adresem i Rosji i Ukrainy - podkreślił szef MSZ.

 

Niemieckie media zarzucały ostatnio Steinmeierowi ich zdaniem zbyt ugodową politykę wobec Kremla, przeciwstawiając ją bardziej twardemu stanowisku kanclerz Angeli Merkel. Zdaniem komentatorów może to być spowodowane zbliżającą się kampanią przed wyborami do Bundestagu w przyszłym roku. Polityka wobec Rosji może być jednym z tematów tej kampanii.


PAP