Szymon Ziółkowski, były sportowiec, złoty medalista igrzysk olimpijskich w Sydney z 2000 roku w rzucie młotem nie miał w naszym studio wątpliwości, że Anita Włodarczyk poprawi najlepszy wynik igrzysk w Rio i jednocześnie należący do niej nowy rekord świata wynoszący 82,29 m.

 

- Anita przyjechała do Warszawy z czystą głową, startowała przed własną publicznością. Widać było w Rio, że stać ją na bicie tego rekordu - powiedział portalowi polsatnews.pl Szymon Ziółkowski. Podkreślił także, że w Brazylii Polka musiała startować w niekorzystnych warunkach, m.in. przy bardzo wysokiej temperaturze powietrza.

 

Czy Anita Włodarczyk pobije jeszcze i ten nowy rekord, tego Ziółkowski nie jest pewien.

 

- Kiedy oglądałem ten start zobaczyłem, że klika rzeczy jest do poprawienia. Ten młot mógłby polecieć dalej - powiedział były olimpijczyk.

 

Według niego walka o rekord jest tu jednak trudniejsza niż w innych dyscyplinach.

 

- Tu nie walczy się o centymetry, jak w skoku wzwyż - powiedział Ziółkowski. - Nigdy nie jesteśmy pewni, dokąd młot zaleci, a poprzeczkę podnosi się o kolejny centymetr i walczy o lepszy wynik - dodał były sportowiec, który jednak jest pewien dominacji Polki w tej dyscyplinie w najbliższym czasie.

 

polsatnews.pl