Rzecznik wskazał, że zgodnie z prawem tylko lekarz lub felczer decydują o przyjęciu danej osoby do izby wytrzeźwień (lub placówki spełniającej tę funkcję) na podstawie wyniku badania na zawartość alkoholu we krwi lub symptomów wskazujących na stan nietrzeźwości.

 

Wydają oni ponadto zgodę na zastosowanie przymusu bezpośredniego wobec osoby, która stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia własnego lub innych oraz niszczy przedmioty znajdujące się w jej otoczeniu. Lekarz lub felczer zezwalają również na zwolnienie pacjenta z izby wytrzeźwień.

 

Nie ma nowych felczerów

 

RPO przypomina, że w Polsce od wielu lat nie kształci się nowych felczerów, obarczając lekarzy koniecznością podejmowania wszelkich decyzji odnoszących się do osób zatrzymanych w izbach wytrzeźwień. Rzecznik podniósł, że skutkuje to - jak wykazały wizytacje Krajowego Mechanizmu Prewencji - czasowym zamykaniem izb.

 

Zdaniem Rzecznika ratownik medyczny, jako osoba posiadająca kwalifikacje w zakresie ratowania życia, może wypełniać czynności zastrzeżone dotąd dla lekarza lub felczera, a związane z przyjęciem pacjenta do izby, sprawowaniem nad nim opieki medycznej i podejmowaniem decyzji o jego zwolnieniu.

 

"Lepsze funkcjonowanie"

 

RPO wskazuje, że w sytuacjach, gdy wymagana byłaby hospitalizacja, osoba doprowadzona do izby wytrzeźwień zostałaby niezwłocznie przewieziona do odpowiedniego podmiotu leczniczego.

 

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, nie będzie to stanowić zagrożenia dla zdrowia podopiecznych, za to przyczyni się do lepszego funkcjonowania izb wytrzeźwień, ponieważ pozwoli na większą elastyczność zatrudnienia i zagwarantuje ciągłość funkcjonowania placówek.

Rzecznik zwrócił się do resortu zdrowia o podjęcie inicjatywy legislacyjnej w tym obszarze. Ministerstwo ma 30 dni by udzielić RPO odpowiedzi.

 

PAP