Jeszcze przed rozpoczęciem sesji sejmiku konferencję prasową na temat sytuacji szpitali zwołali radni Platformy Obywatelskiej. Radny klubu PO w sejmiku Sławomir Miklicz powiedział dziennikarzom, że sytuacja w podkarpackich szpitalach jest dramatyczna. - W przypadku kilku placówek należałoby ogłosić upadłość, gdyby to były placówki działające w komercyjnych warunkach - stwierdził Miklicz.

 

W szpitalach najgorzej w historii

 

Przedstawił on dane, z których wynikać ma, że straty w placówkach podległych samorządowi województwa na koniec ubiegłego roku wynoszą ponad 28 mln zł. - Tyle jest do pokrycia z budżetu województwa. Takich środków nie ma. Tak złej sytuacji nie było jeszcze w historii - zaznaczył polityk PO.

 

Zdaniem Miklicza, zarząd województwa "działa na szkodę podkarpackiej służby zdrowia". - PiS nie nadaje się do rządów, a szczególnie do rządów w służbie zdrowia. Zobowiązania szpitali dramatycznie rosną - podkreślił Sławomir Miklicz, radny klubu Platformy Obywatelskiej w sejmiku województwa Podkarpackiego.

 

Dwa razy większe straty

 

Powiedział, że z danych za pierwsze półrocze tego roku wynika, że straty w placówkach podległych samorządowi są dwa razy większe niż w analogicznym okresie w roku ubiegłym.

 

Na zarzuty Miklicza odpowiedział członek zarządu województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia Stanisław Kruczek. Jak tłumaczył, straty w placówkach medycznych wynikają m.in. z tego, że NFZ nie płacił szpitalom za wszystkie nadwykonania i taka sytuacja ma miejsce od kilku lat.

 

Winne nadwykonania i NFZ

 

- To szpitale musiały pokrywać nadwykonania m.in. z kredytów, które przeradzały się w zobowiązania długoterminowe. Dołożyło się do tego dzielenie kontraktów z NFZ na jednostki prywatne. Sytuacja naszych szpitali jest absolutnie dramatyczne i o tym wiemy. To, co możemy jako zarząd województwa robić, to przede wszystkim konsolidacja, czyli łączenie szpitali. Potrzebna jest koordynacja lecznictwa zamkniętego na poziomie regionu - dodał Kruczek.

 

Samorząd w najbliższym czasie planuje połączyć dwa rzeszowskie szpitale: Podkarpackie Centrum Płuc i Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1. W ubiegłym roku samorząd województwa i władze Przemyśla zdecydowały o połączeniu dwóch funkcjonujących w tym mieście szpitali: wojewódzkiego i miejskiego. Proces łączenie obu placówek wciąż trwa.

 

Kruczek zaznaczył, że strata ponad 28 mln zł zostanie pokryta z budżetu województwa. Zapewnił, że pieniądze są zabezpieczone w budżecie na ten cel. - Żadnej placówce nie grozi komercjalizacja - powiedział i podkreślił, że dyrekcje zadłużonych szpitali muszą przedstawić plany naprawcze.

 

PAP