Poprzedni rekord ustanowiła 15 sierpnia w igrzyskach w Rio de Janeiro i wynosił 82,29. Podopieczna Krzysztofa Kaliszewskiego jest jedyną kobietą w historii, która przekroczyła 80 metrów.

 

- Dobrze, że ten sezon się kończy, bo muszę zostawić coś na przyszły rok. Chciałabym podziękować kibicom, którzy tak bardzo mnie dopingowali. Dodali mi sił, a ja uwielbiam startować przy pełnych trybunach. Miałam wielką mobilizację do tego, by uczcić pamięć Kamili Skolimowskiej. To prezent dla niej i dla Tomka Majewskiego - powiedziała i przyznała, że chciałaby, by na jej zakończenie kariery także na stadionie padł rekord świata.

 

Dobry występ Fajdka

 

Z dobrej strony pokazał się także Paweł Fajdek. Zawodnik Agrosu Zamość rzucił młotem 82,47. To był pierwszy występ dwukrotnego mistrza świata po nieudanych igrzyskach w Rio de Janeiro.

 

W Brazylii podopieczny Czesława Cybulskiego nie zdołał awansować do finału, mimo że był zdecydowanym liderem światowej tabeli wyników i sam mówił, że interesuje go złoto. Nałożonej na siebie presji nie wytrzymał psychicznie i przepadł w eliminacjach.

 

Na zawody, na które wstęp jest wolny, przyszli także inni medaliści olimpijscy, a wśród nich m.in. złote w wioślarstwie Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj, czy brązowe w pięcioboju nowoczesnym Oktawia Nowacka i w zapasach Monika Michalik.

 

Tradycyjnie już w każdej konkurencji startowali także sportowcy niepełnosprawni. Na trybunach zebrało się ponad 27 tys. widzów.

 

Od dwóch lat na Narodowym

 

Pierwszy Memoriał Kamili Skolimowskiej odbył się 2 maja 2009 roku na boisku warszawskiej Skry. Rozegrano wówczas konkursy rzutu młotem kobiet i mężczyzn. Zapowiedziano, że kolejne edycje zawodów nie są planowane. Dwa lata później powróciły jednak do lekkoatletycznego kalendarza, ale na stadionie Orła, gdzie organizowano kolejne trzy edycje. Dwa lata temu po raz pierwszy mityng odbył się na Stadionie Narodowym.

 

Urodzona 4 listopada 1982 roku w Warszawie, mistrzyni olimpijska z Sydney w rzucie młotem Kamila Skolimowska zmarła niespodziewanie 18 lutego 2009 roku podczas zgrupowania w Portugalii. Przyczynąśmierci był zator tętnicy płucnej. Prochy złożono w grobie przy Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Na tablicy nagrobnej została wypisana inskrypcja: "Odchodzimy wtedy, kiedy lepsi już nie możemy być".

 

PAP