Trzy samochody z dokumentami (forda i dwa mercedesy), motocykl należący do jednego z właścicieli, trzy najazdy oraz trzy komplety pasów do mocowania wózków inwalidzkich, defibrylator, komputer diagnostyczny do pojazdów oraz elektronarzędzia skradziono we wtorek. Po czterech godzinach od zgłoszenia, na terenie posesji w powiecie kartuskim (woj. pomorskie) policjanci znaleźli dwa skradzione auta i motocykl. Nikogo tam jednak nie zastali.

 

Cierpliwie zaczekali na złodziei


Funkcjonariusze cierpliwie zaczekali i po sześciu godzinach przyjechało dwóch podejrzanych. 37- i 39-latek zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu. W tym samym czasie policjanci znaleźli trzeci ze skradzionych samochodów. Sprawcy zaparkowali go pomiędzy innymi autami na jednym z parkingów.

 


Następnego dnia policjanci zatrzymali dwóch kolejnych mężczyzn, biorących udział w tym zdarzeniu. 32- i 39-latek również trafili do aresztu. W trakcie przeszukania mieszkania jednego z nich policjanci znaleźli pozostałe przedmioty pochodzące z włamania do firmy oraz inne rzeczy, które najprawdopodobniej zostały skradzione z hal garażowych i piwnic m.in. rowery z usuniętymi numerami, elektronarzędzia oraz alufelgi. Łączna wartość odzyskanego mienia to blisko 140 tys. zł.

 

Rozwojowy charakter sprawy


Zatrzymani mężczyźni to mieszkańcy Gdańska i okolic, niektórzy byli w przeszłości notowani za kradzieże.  Wobec jednego z mężczyzn sąd zastosował areszt na okres trzech miesięcy, a wobec dwóch pozostałych prokurator zastosował dozór. Czwarty z zatrzymanych usłyszał zarzut paserstwa. Sprawa ma charakter rozwojowy. Zatrzymani mogą mieć na koncie znacznie więcej kradzieży.


polsatnews.pl