Zgłoszenie o podejrzanych aukcjach na popularnym portalu internetowym wpłynęło do Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy kilkanaście dni temu. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że wystawiane są na sprzedaż zabytki archeologiczne. Okazało się, że z danego konta wystawionych zostało kilkaset ofert. Dalsze ustalenia policji wskazywały, że uzyskane ze sprzedaży przedmiotów pieniądze wpływały na konto bankowe innej osoby niż ta, która wystawiała je na sprzedaż.

 

Zabytki ukryte w piwnicy


W czwartek pod namierzonym adresem w Dolnej Grupie, w powiecie świeckim , w piwnicy należącej do 38-latka znaleziono pokaźną liczbę różnego rodzaju przedmiotów, których wygląd rzeczywiście wskazywał na ich historyczne pochodzenie.


Z opinii konserwatorów wynika, że wśród nich znajdowały się siekierka z brązu, różne ozdoby, naczynia i monety z czasów rzymskich oraz dwa obrazy, w których zauważono ingerencję, jakby ktoś chciał wpłynąć na ich autentyczność. Policjanci zabezpieczyli też komputer, a także specjalistyczny sprzęt m.in. do wykrywania metalu, co świadczyć może, iż mężczyzna, który je zgromadził z sobie znanych miejsc, na własną rękę wykopywał owe cenne znaleziska.

 

"Początek góry lodowej"


Funkcjonariusze mówią o odkryciu, że to „początek góry lodowej”. Teraz zabezpieczonymi przedmiotami zajmą się biegli, którzy określą ich pochodzenie oraz wartość. Dopiero od tych eksperckich opinii będzie uzależnione to czy i jakie zarzuty usłyszy zatrzymany do wyjaśnienia sprawy 38-latek.


Zgodnie z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, wszystkie zabytki archeologiczne z obszaru Polski bez względu na sposób odkrycia stanowią własność państwa i są wyłączone z obrotu handlowego. Każdy, kto wejdzie w ich posiadanie powinien o tym niezwłocznie poinformować odpowiednie instytucje.


polsatnews.pl