- 29 lipca, po godz. 23 pielęgniarka zauważyła, że mężczyzna ma na szyi pętlę zrobioną z fragmentu materiału oderwanego od prześcieradła. Pętla była przywiązana do wysięgnika łóżka, za głową pacjenta. Wezwano pogotowie, jednak lekarz stwierdził zgon – powiedział prokurator Kubik.

 

Prokurator zarządził sekcję zwłok. - Nie znaleziono śladów wskazujących na działanie osób trzecich – dodał prokurator.

 

Jednak, jak zaznaczył, "w przypadku zamachu samobójczego przedmiotem badania jest to, czy do targnięcia się na życie nie doszło na skutek namowy, zmuszenia przez osoby trzecie".

 

W sprawie przesłuchiwani są świadkowie.

 

Z ich relacji wynika, że pensjonariusz "nie sygnalizował wcześniej, że zamierza ze sobą skończyć".

 

- Mężczyzna w przeszłości przeszedł udar mózgu, miał  prawostronny niedowład. Był "leżący", miał poważne problemy w samodzielnym chodzeniu. Jeśli chodzi o ręce i górną część ciała, był sprawny - wyjaśnił Kubik.

 

Druga tragedia

 

W styczniu, także 66-letni pensjonariusz tego samego domu opieki, odebrał sobie życie. Mężczyzna powiesił się na sznurku od dresów, który przymocował do poręczy łóżka.

 

Sprawą także zajmowała się prokuratura. Ostatecznie ją jednak umorzono.

 

Senior postanawia umrzeć

 

Z danych dotyczących liczby samobójstw w Polsce, które publikuje policja wynika, że w 2014 roku odnotowano 6165 samobójstw, z czego niemal 19 proc. stanowiły samobójstwa osób 65+. Było ich aż 1146. Tymczasem w 2005 r. prawie o połowę mniej, bo 616.

 

polsatnews.pl, Dziennik Wschodni