Woźniak dodał, że wynik arbitrażu spodziewany jest latem przyszłego roku. - Spodziewamy się wygranej w arbitrażu - powiedział. Jak mówił po takim rozstrzygnięciu spółka będzie miała uprawnienia do odszkodowania. - To odszkodowanie nie jest jednak "z klucza". Arbitraż nie zasądza bowiem wypłaty, tylko należność. Do tej należności trzeba będzie dojść na drodze sądowej - wyjaśnił szef PGNiG.


Jego zdaniem takie postępowanie może potrwać "rok i trochę" po arbitrażu.


Dodał jednak, że polska spółka jest "gotowa na rozsądne rozwiązanie sporu z Gazpromem przed decyzją Trybunału Arbitrażowego"


PGNiG złożył do sztokholmskiego Trybunału Arbitrażowego pozew przeciwko Gazpromowi w sprawie zmiany warunków cenowych kontraktu długoterminowego na zakup gazu ziemnego z września 1996 r. (tzw. kontraktu jamalskiego). Zdaniem polskiej spółki Gazprom powinien zgodzić się na dostosowanie kontraktu z 1996 r. do sytuacji na europejskim rynku gazu ziemnego.

 

PAP