- Dwaj poszukiwani uczestnicy tragicznej bójki - po publikacjach ich wizerunków - sami zgłosili się do Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Razem z nimi zgłosił się trzeci mężczyzna, który może mieć najprawdopodobniej związek z tragicznym zdarzeniem - podał w środę po południu zespół prasowy śląskiej policji.

 

Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach prok. Marta Zawada-Dybek, wszyscy ci podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i odmówili składania zeznań. Wszystkim trzem przedstawiono zarzut udziału w bójce. Prokurator zastosował wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze.

 

Apel o informacje

 

Były piłkarz zmarł w wyniku bójki z udziałem kilkunastu osób. Miał dwie rany kłute w okolicy klatki piersiowej. Mężczyzna, który najprawdopodobniej zadał nastolatkowi śmiertelne obrażenia nadal jest poszukiwany. Według porannej informacji policji funkcjonariusze zajmujący się sprawą są już na jego tropie.

 

Policjanci apelują do wszystkich osób, które mają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego o kontakt pod numerem telefonu 32 200 25 55 lub z najbliższą jednostką policji pod numerem 997.

 

Policja, za zgodą prokuratury, opublikowała zdjęcie mężczyzny, który ma związek z przestępstwem.

 

 

 

Cztery osoby z zarzutami

 

We wtorek prokuratura przedstawiła zarzuty udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym trzem z czterech zatrzymanych w tej sprawie mężczyzn, wśród nich ojcu Dominika. Czwarty zatrzymany dostał zarzut posiadania narkotyków. Wszyscy po przesłuchaniu zostali zwolnieni - prokuratura zastosowała wobec nich tzw. wolnościowe środki zapobiegawcze.

 

Także we wtorek, późnym popołudniem śląska policja opublikowała wizerunki trzech mężczyzn "mających bezpośredni związek z przestępstwem".

 

Towarzyszył mu ojciec i kilka innych osób

 

Do zakończonego śmiercią nastolatka starcia doszło w niedzielę nad ranem w pobliżu dworca PKP w Katowicach. Według policji, w zajściu uczestniczyło kilkanaście osób. Z zapisu monitoringu wynika, że 19-letniemu Dominikowi towarzyszył ojciec i kilka innych osób, które napotkały inną grupę, kilku młodych ludzi.

 

Doszło do wymiany zdań, a następnie bójki. Dominik, któremu zadano ciosy nożem, zmarł po przewiezieniu do szpitala. Według prokuratury, wszystko wskazuje, że bójka miała charakter przypadkowy, "typowo chuligański" i nie ma ustaleń wskazujących, by miało to jakikolwiek związek z porachunkami pseudokibiców.

 

PAP