27-letni Kajetan P. jest podejrzany o to, że w lutym br. zamordował w Warszawie Katarzynę J. Ciało 30-latki, z odciętą głową, przewiózł do wynajmowanego mieszkania i podpalił. Tam odkryli je strażacy.

 

Mężczyzna uciekł z Polski. 17 lutego zatrzymano go w stolicy Malty, La Valletcie. Tamtejszy sąd zgodził się na ekstradycję Kajetana P. 26 lutego został on przewieziony do Polski.

 

Podczas przesłuchania P. nie okazał skruchy. Z jego wyjaśnień wynika, że Katarzyna J. była przypadkową ofiarą. Mówił, że postanowił zabić człowieka "w ramach pracy nad sobą i walki ze słabościami".

 

Zakwalifikowany jako niebezpieczny

 

P. został skierowany na obserwację psychiatryczną. W zależności od opinii biegłych lekarzy, czy był on poczytalny i czy w związku z tym może brać udział w postępowaniu, będą podejmowane dalsze decyzje - podawała prokuratura. Opinia ma wpłynąć do prokuratury we wrześniu.

 

Za zabójstwo grozi kara dożywocia. Osoba niepoczytalna nie może być sądzona - mocą decyzji sądu jest bezterminowo umieszczana w zakładzie zamkniętym.

 

W maju, podczas obserwacji psychiatrycznej w areszcie, Kajetan P. zaatakował psycholog i ranił kawałkiem szkła oddziałowego. P. zakwalifikowano po tym jako więźnia niebezpiecznego. Postępowanie w tej odrębnej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów

 

PAP