Tomasz Kułakowski poinformował, że Rosjanie nie wpuszczają Polaków przez przejście graniczne w Krasnej Gorce (trasa M1 na Białorusi), tłumacząc, że przejście to nie jest międzynarodowe. W związku z tym, mogą je przekraczać wyłącznie Rosjanie, Białorusini i Kazachowie. Polacy kierowani są na inne przejścia. W poniedziałek cofnięto rodzinę z małymi dziećmi.


Jak podkreśliło polskie MSZ w odpowiedzi na pytania polsatnews.pl, "wykaz punktów  przekraczania granicy państwowej  Federacji Rosyjskiej nie wymienia przejścia w Krasnej Gorce".


"Zagrożenie terrorystyczne i kryzys migracyjny"


"Mimo, iż przez ten punkt granicy rosyjsko-białoruskiej (droga M1 Mińsk - Moskwa) od ponad dwudziestu lat odbywał się  ruch osobowy i towarowy z udziałem obywateli państw trzecich (w tym obywateli polskich) zdaniem strony rosyjskiej, Federacja Rosyjska zmuszona była podjąć ograniczone czasowo działania techniczne zmierzające do uporządkowania niekontrolowanego tranzytu przez ten odcinek granicy rosyjsko-białoruskiej, w obliczu zagrożenia terrorystycznego i kryzysu migracyjnego, jak i wprowadzić tymczasowe ograniczenia zmierzające do uporządkowania tranzytu przez ten odcinek granicy" - poinformowało ministerstwo.


Przejścia graniczne otwarte dla Polaków


Jednocześnie MSZ zaznaczyło, że "w obowiązującym wykazie punktów przekraczania granicy państwowej Federacji Rosyjskiej na rosyjsko-białoruskim odcinku granicy państwowej nie ma przejść granicznych otwartych dla ruchu międzynarodowego oraz punktów kontroli granicznej".


MSZ wyjaśniło, że "międzynarodowe, osobowo-towarowe punkty przekraczania granicy Federacji Rosyjskiej, z których mogą korzystać obywatele państw trzecich (w tym obywatele polscy) podróżujący drogą lądową do Rosji, znajdują się na granicy z Obwodem Kaliningradzkim (polsko-rosyjskie i litewsko-rosyjskie) oraz na granicy Rosji z Łotwą (Buraczki, Łudonka, Ubylinka), Estonią (Kuniczyna Gora, Szumiłkino) i Ukrainą (Nowyje Jurkowiczi, Pogar, Trojebortnoje)".

 

polsatnews.pl