Jak wyjaśnił, zgodnie z miejskim planem zagospodarowania przestrzennego nie mogą tam wisieć instalacje w takich rozmiarach. - Dlatego Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie wszczął procedurę administracyjną, która powinna się zakończyć usunięciem tego billboardu - wyjaśnił Machowski.

 

Jak dodał, trwają obecnie prace dotyczące tzw. uchwały krajobrazowej, którą podejmie Rada Miasta Krakowa. - Założenie jest takie, żeby do końca roku Rada Miasta przyjęła tę uchwałę, wprowadzającą możliwość nakładania kar finansowych w tego typu sytuacjach - poinformował.

 

Policja otrzymała kilka zgłoszeń ws. plakatu

 

Na plakacie Fundacji "Pro - Prawo do życia" znajduje się m.in. zdjęcie 11-tygodniowego płodu po aborcji i napis: "Aborcja zabija. Politycy mogą powstrzymać mordowanie". Jest także zachęta, by dzwonić do posłów w ramach akcji "Stop aborcji".

 

Także krakowska policja sprawdza, czy antyaborcyjny billboard zawieszony na budynku w centrum miasta stanowi naruszenie prawa. W tej sprawie wpłynęło na policję kilka zgłoszeń.

 

Jak informował rzecznik małopolskiej policji kom. Grzegorz Gubała, policja prowadzi czynności w oparciu o art. 51 par. 1 kodeksu wykroczeń, mówiący m.in. o wywoływaniu zgorszenia w miejscu publicznym. - Jeżeli potwierdzą się doniesienia, że ktoś zamieszczając tego typu informacje w miejscu publicznym dopuścił się wykroczenia, poniesie za to odpowiedzialność prawną - powiedział rzecznik.

 

"Przekaz jest drastyczny, bo pokazuje aborcję"

 

Według krakowskiego przedstawiciela Fundacji "Pro - Prawo do życia" Adama Kulpińskiego prezentacja billboardu "jest działaniem organizacji pożytku publicznego w oparciu o legalnie zawartą umowę z firmą reklamową" i nie stanowi naruszenia prawa.

 

- Art. 51 par. 1, o którym mówi policja, wymaga dopuszczenia się wybryku, czyli rażącego naruszenia obowiązujących norm prawnych. Nie sposób twierdzić, że rażąco naruszono normy prawne przez zawarcie przez organizację pożytku publicznego legalnej umowy z firmą reklamową - mówił Adam Kulpiński.

 

Kulpiński dodał, że "przekaz jest drastyczny, bo pokazuje aborcję" i że "aborcja jest w Polsce legalna i jest znacznie bardziej makabryczna niż to, co jest tam pokazane". - To dziecko na tym zdjęciu zostało zamordowane w brutalny sposób i takie rzeczy w Polsce są również dopuszczalne - stwierdził krakowski przedstawiciel fundacji.

 

Jak poinformował, prezentacja billboardu w Krakowie "jest wstępnie zaplanowana do końca września, ale nie wiadomo, na ile ten plan zostanie zrealizowany".

 

Obywatelski projekt ustawy

 

Podobny plakat pojawił się na początku sierpnia w Poznaniu. Zawiadomienie do prokuratury w jego sprawie złożyła Partia Zieloni. Poznańska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa uznając, że zamieszczenie tego plakatu nie wyczerpuje znamion żadnego przestępstwa. Jak zapowiadała rzeczniczka poznańskiej prokuratury, po uprawomocnieniu się postanowienia, materiały zostaną przekazane policji do oceny, czy jest to wykroczenie.

 

W lipcu do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy "Stop Aborcji", pod którym zebrano ponad 450 tys. podpisów. Projekt zakłada wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji. Zdaniem autorów projektu obecna "oferta aborcyjna" musi zostać zastąpiona systemem wsparcia, który zapewni każdemu dziecku potrzebną pomoc, a rodzinom - poczucie bezpieczeństwa.

 

Propozycje Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji" przewidują, że spowodowanie śmierci dziecka poczętego grozi karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5; jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli śmierć dziecka spowodowała jego matka, sąd może zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Matka - w myśl projektu - ma nie podlegać karze, jeśli działała nieumyślnie.

 

Według oficjalnych statystyk resortu zdrowia, w Polsce przeprowadza się co roku kilkaset aborcji; w 2014 r. było ich 977. Organizacje pozarządowe szacują jednak, że jest ich znacznie więcej.

 

PAP