Mecz, po którym UEFA wszczęła postępowanie dyscyplinarne przeciwko szkockiemu klubowi odbył się na stadionie Celtic Park tydzień temu. Gospodarze zwyciężyli 5:2. Tak zwani ultrasi drużyny przygotowali wówczas taką oprawę:

 

 

 

Uprzedzając działania piłkarskiej centrali, szkoccy fani rozpoczęli zbiórkę pieniędzy na stronie www.gofundme.com. Mają one trafić do dwóch organizacji. Jedna niesie pomoc medyczną Palestyńczykom, druga wspiera dzieci w obozie dla uchodźców Aida w Betlejem.  

 

"Nasz akt solidarności zdobył uznanie na całym świecie"

 

Na stronie gofundme.com szkoccy fani napisali: "Podczas meczu z Hapoelem Beer-Szewa zamieściliśmy palestyńskie flagi. Nasz akt solidarności zdobył szacunek i uznanie na całym świecie. Stał się jednak okazją do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przez UEFA, która uznała flagi za nielegalny baner.

 

W odpowiedzi na te małostkowe i politycznie stronnicze działanie piłkarskiej centrali, chcemy wnieść pozytywny wkład w całą sprawę. Dlatego rozpoczynamy naszą kampanię."

 

Fani zaznaczyli, że dzięki pieniądzom uda się m.in. stworzyć drużynę młodzieżową w obozie dla uchodźców, która pod nazwą "Aida Celtic" będzie rywalizować w piłkarskich rozgrywkach w Betlejem.

 

Wczoraj odbył się rewanżowy mecz z Hapoelem Beer-Szewa. Izraelska drużyna nie zdołała odrobić strat z pierwszego starcia. Wygrała tylko 2:0. Palestyńskie flagi na stadionie w Izraelu nie pojawiły się.

 

9 kar w pięć lat

 

To nie pierwszy raz, gdy kibice Celticu wznieśli palestyńskie flagi na stadionie. Dwa lata temu pojawiły się podczas meczu eliminacji Ligi Mistrzów z Islandzkim KR Reykjavik. Wówczas klub musiał zapłacić 15 tys. funtów.

 

W ciągu ostatnich 5 lat Celtic był karany aż 9 krotnie za zachowanie swoich fanów podczas rywalizacji w europejskich pucharach.

 

UEFA zakazuje na stadionie wszelkich gestów, słów, banerów i przedmiotów, który nie mają związku z toczącą się imprezą sportowową. Zwłaszcza takich, które niosą przesłania polityczne, religijne, prowokacyjne, obraźliwe, czy ideologiczne.

 

theguardian.com