Bartosz Jurecki w reprezentacji Polski występował od 2004 roku i brał udział we wszystkich największych sukcesach kadry piłkarzy ręcznych - od srebrnego medalu MŚ w Niemczech, przez brąz w Katarze, kończąc na czwartym miejscu igrzysk w Rio. Turniej w Brazylii był ostatnim, w którym Bartek zagrał w biało-czerwonych barwach.


– Jestem dumny z tego, że przez tyle lat grałem z orzełkiem na piersi. Nikt mi nie zarzuci, że się oszczędzałem. W każdym meczu dawałem z siebie 100 procent – powiedział „Szreku”.


Godny następca


Bartosz Jurecki jest pierwszym i miejmy nadzieję jedynym graczem, który zadeklarował rozbrat z kadrą. Od dłuższego czasu mówiło się także o zakończeniu karier reprezentacyjnych przez kilku innych szczypiornistów, między innymi Adama Wiśniewskiego czy Karola Bieleckiego, natomiast żaden z nich nie złożył w środę żadnych deklaracji.


Brak Jureckiego będzie dla reprezentacji Polski ogromnym osłabieniem, natomiast akurat o pozycję koła w kadrze martwić się specjalnie nie musimy. Godnym następcą Bartka jest bowiem Kamil Syprzak, który ma przed sobą jeszcze wiele lat grania z orzełkiem na piersi. Od kilku lat "Sypa" regularnie jeździł już na wielkie turnieje i sprawdzał się w trudnych bojach.

 

polsatsport.pl