57-letni lekarz pracował w szpitalu w Sosnowcu od 20 lat. - Lekarz szedł z pacjentem, zasłabł, nie odzyskał już przytomności i zmarł - powiedział Mirosław Rusecki z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Św. Barbary w Sosnowcu.


Jak zapewnia szpital, lekarz zatrudniony był na etacie i tygodniowo pracował ok. 37-38 godzin.


Prokuratura sprawdzi, co było przyczyną śmierci i czy były zapewnione normy zatrudnienia, a także, czy anestezjolog pracował w innym miejscu na kontrakcie, na którym nie ma wymogu odpoczynku.


Praca cztery doby z rzędu


8 sierpnia w białogardzkim szpitalu zmarła 44-letnia anestezjolog. - Pracowała cztery doby z rzędu – przyznał rzecznik prasowy szpitala. Prokuratura Rejonowa w Białogardzie prowadzi śledztwo w sprawie śmierci lekarki.


Pracownicy szpitala znaleźli kobietę w dyżurce. Na miejsce przyjechała policja, wykluczono udział osób trzecich. Ze wstępnych ustaleń policji w Białogardzie wynika, że kobieta zmarła w wyniku zawału. Sprawę ostatecznie ma wyjaśnić prokuratura.


- Pani doktor nie była naszym pracownikiem. Prowadziła działalność gospodarczą, dlatego czas pracy organizowała sobie samodzielnie. Zupełnie inna sytuacja byłaby, gdyby była naszym pracownikiem i my nie przestrzegalibyśmy kodeksu pracy. Przepisy w tym przypadku nie zostały naruszone - powiedział rzecznik szpitala Witold Jajszczok Radiu Szczecin.


"Lekarzy jest za mało"


- Trudno znaleźć w Polsce lekarza, który pracowałby na jeden etat - podkreślił Krzysztof Bukiel z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. - To wynik przede wszystkim tego, że lekarzy jest za mało - dodał.


Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w Polsce jest ponad 5314 anestezjologów. W ubiegłym roku aż 18 proc. wyjechało za granicę, a w 23 proc. skontrolowanych szpitali kontrole Inspekcji Pracy wykazały nieprawidłowości. - W skrajnych przypadkach lekarze świadczyli pracę nawet po 79 godzin non stop - powiedziała Teresa Cabała z Państwowego Inspektoratu Pracy w Krakowie.


W niektórych placówkach lekarze pracujący na etacie po godzinach pracują na kontrakcie. W tym samym miejscu pracy w wymiarze nawet 120 godzin bez wymaganego odpoczynku.


Zdaniem anestezjologa z Uczelni Łazarskiego dr. Jerzego Gryglewicza, żeby rozwiązać problem przepracowanych lekarzy, należałoby zwiększyć liczbę anestezjologów co najmniej dwukrotnie.

 

Polsat News