Do wybuchu doszło we wtorek wczesnym rankiem.

 

- Cztery osoby ranne zostały przetransportowane do szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - powiedział Polsat News bryg. Sławomir Karwat z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach.

 

Jak wyjaśnił, w domu, w  którym doszło do eksplozji mieszkało małżeństwo. W momencie wybuchu znajdowała się tam także ich synowa z dzieckiem. - Te osoby przebywały w tej części budynku, w której nie doszło do wybuchu, dlatego na szczęście ich obrażenia są niewielkie - stwierdził Karwat.

 

Akcja gaśnicza wciąż trwa. Na miejscu pracuje siedem zastępów straży pożarnej, pogotowie oraz zespół nadzoru budowalnego, który ocenia straty.

 

- Zniszczenia są potężne. Budynek jest prawie zawalony. W mojej ocenie nadaje się do rozbiórki - ocenił Karwat.  

 

Polsat News