Kerry wyraził nadzieję na sfinalizowanie tych rozmów "w ten czy inny sposób" i dodał, że jest bardzo prawdopodobne, iż spotka się następnie z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem. - Ale tę decyzję trzeba będzie podjąć na podstawie tego, w jakim punkcie będziemy w najbliższych dniach - powiedział.

 

Tego samego dnia perspektywę współpracy militarnej z Rosją sceptycznie ocenił generał Stephen Townsend, który od kilku dni jest nowym dowódcą amerykańskich sił w Iraku i Syrii. Zaznaczył, że wszelkie decyzje w sprawie współpracy z Moskwą leżą w gestii administracji. Ale "jako żołnierz jestem dość sceptyczny wobec Rosjan" - powiedział i dodał, że nie jest skłonny "wierzyć, że koalicja (pod wodzą USA) może z nimi współpracować".

 

Konieczne porozumienie

 

Zdaniem Kerry'ego konieczne jest, żeby państwa popierające reżim syryjski - Rosja i Iran - oraz państwa popierające syryjską opozycję - Stany Zjednoczone i ich partnerzy na Bliskim Wschodzie - porozumiały się w sprawie doprowadzenia do zakończenia walk w Syrii.

 

Reuters pisze, że zgodnie z propozycją Kerry'ego Waszyngton i Moskwa dzieliłyby się informacjami wywiadowczymi w celu koordynacji nalotów na Front Nusra w Syrii powiązany z Al-Kaidą, a także uniemożliwienia lotnictwu syryjskiemu atakowania umiarkowanych ugrupowań rebelianckich.

 

Townsend zapowiedział przyspieszenie operacji militarnych w Iraku oraz rozszerzenie szkoleń sił irackich, w tym szkolenia bojowego policjantów, ponieważ - jak podkreślił - będą oni musieli walczyć, starając się utrzymać bezpieczeństwo w miastach po wyparciu islamistów.

 

PAP