Celem ataku była siedziba regionalnych władz, w pobliżu której znajduje się też szkoła oraz największy bazar w mieście.

 

Eksplozja jedna po drugiej

 

Wypełniony materiałami wybuchowymi samochód podjechał pod bramę główną przed urzędem i tam eksplodował, powodując śmierć kilku osób - powiedział szef miejscowej policji Abdi Hassan. Kilka minut później doszło do wybuchu drugiego samochodu-pułapki, który był zaparkowany w pobliżu.

 

- Liczba ofiar była za drugim razem większa, ponieważ ludzie pospieszyli na pomoc rannym w pierwszej eksplozji - uściślił Hassan.

 

W podwójnym zamachu rannych zostało około 30 osób.

 

Wojna wewnętrzna

 

Rebelianci z Al-Szabab, somalijskiej gałęzi Al-Kaidy, którzy pod koniec lipca przeprowadzili podobny, podwójny zamach w Mogadiszu przed siedzibą Unii Afrykańskiej i ONZ, w którym zginęło 6 osób oraz przed punktem kontrolnym na drodze do lotniska Aden Adde, w którym zginęło 12 osób, wzięli odpowiedzialność również za niedzielny zamach w Galkayo.

 

Al-Szabab od lat prowadzi w Somalii wojnę wewnętrzną, aby usunąć z kraju rząd popierany przez Zachód i wprowadzić prawo szariatu. Siły tego ugrupowania zostały wyparte z Mogadiszu w sierpniu 2011 roku.

 

Jednostki misji Unii Afrykańskiej w Somalii (Amisom), które pomagają rządowi w walce z Al-Szababem, są dyslokowane w porcie lotniczym Aden Adde, nazwanym tak od imienia pierwszego prezydenta Somalii. Liczą 22 tys. żołnierzy.

 

PAP