Podsumowując igrzyska w Rio, z których reprezentanci Polski wrócą z 11 medalami, Marian Kmita przyznał, że "obraz nie jest tak czarny, jak niektórzy go malują". - Na pewno jest lepiej niż w Londynie - podkreślił.

 

Jego zdaniem "przydałoby nam się trochę koncentracji, jeśli chodzi o wybór dziedzin", które Polacy rozwijaliby także z myślą o najważniejszych sportowych imprezach. Zauważył, że Brytyjczycy 8 lat temu postawili na kilkanaście dyscyplin, na których się skoncentrowali w kontekście swoich igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku i "dzisiaj w Rio zbierali tego rezultaty".

 

Marian Kmita podkreślał, że żaden z ich projektów "nie został wyhamowany".

 

W tym kontekście, jak ocenił, w Polsce brakuje projektów 8-,12-letnich. - Ale najbardziej nam brakuje systematycznej współpracy między Polskim Komitetem Olimpijskim, ministerstwem sportu bez względu na to, która ze stron sceny politycznej dzierży władzę. Brakuje mi udziału telewizji,  bo w końcu i my, i TVP wydajemy setki milionów złotych na polski sport i brakuje takiego koordynatora, który wpisywałby nas w różne role w tych cyklach 8-, czy 12-letnich. Bo na pewno w ciągu 4 lat nie uda się przygotować nikogo, żeby zdobył medal - stwierdził.

 

Polsat News