Nawiązująca do historii "ziemi obiecanej" koncepcja nazwania ulic w NCŁ m.in. nazwiskami największych rodów fabrykanckich, którą w lipcu ogłosiła prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, wzbudziła wiele kontrowersji i stała się tematem ogólnołódzkiej dyskusji.

 

Według projektu, przygotowanego przez dyrektora Instytutu Historii UŁ prof. Jarosława Kitę oraz senatora i łódzkiego regionalistę Ryszarda Bonisławskiego, centralny punkt w NCŁ miałby być okolony alejami: Polską, Niemiecką, Żydowską i Rosyjską. Obok nich znajduje się pasaż Czterech Kultur i skwer Ziemi Obiecanej, a także - planowane już wcześniej - Rynek Katarzyny Kobro i plac Władysława Strzemińskiego, związanych z Łodzią artystów awangardy.

 

"Potęga ziemi obiecanej"

 

Przed budowanym obecnie nowym dworcem Łódź Fabryczna ma znaleźć się plac Fabrykantów, z którym sąsiadować będą aleje dedykowane rodom fabrykanckim: Poznańskich, Geyerów, Scheiblerów, Grohmanów oraz ulice i pasaże m.in. Heinzlów, Schweikertów, Biedermanów, Herbstów.

 

Według Zdanowskiej takie nazewnictwo "nawiązywałoby do łódzkich tradycji historycznych, do kultury i w wielonarodowych korzeni Łodzi oraz rodów fabrykanckich tworzących potęgę ziemi obiecanej".

 

PiS i SLD krytykuje projekt

 

Uwagi do projektu zgłosił przewodniczący Komisji Kultury Rady Miejskiej prof. Grzegorz Matuszak (SLD), który co prawda zgodził się z pomysłem uczczenia kilku najbardziej zasłużonych fabrykantów, zasugerował jednak, by zamiast "drugo- i trzeciorzędnych przemysłowców" uwzględnić w nazwach ulic "ludzi tworzących kulturę duchową i materialną Łodzi" - artystów, architektów, ludzi nauki.

 

Projekt prezydent Łodzi skrytykowali także radni z klubu PiS, którzy zwrócili uwagę, że nie wszyscy fabrykanci zasługują na uhonorowanie, np. Kunitzer był carskim kolaborantem.

 

Kuriozalna - zdaniem radnych PiS - byłaby nazwa "skwer Prząśniczki", bo prząśniczka to część kołowrotka (prząśnica), nie zaś zdrobnienie słowa "prządka", tymczasem autorzy projektu uzasadniali taką nazwę chęcią "uhonorowania kobiet łódzkich pracujących w zakładach włókienniczych".

 

W ostatnich dniach petycję do rajców skierował Konrada Klejsa z Zakładu Historii i Teorii Filmu Uniwersytetu Łódzkiego; podpisało się pod nią wiele wybitnych postaci środowiska filmowego z rektorem łódzkiej Szkoły Filmowej prof. Mariuszem Grzegorzkiem na czele.

 

"Dlaczego dopiero teraz ktoś wpadł na ten pomysł"

 

Klejsa postuluje, by patronami ulic w NCŁ były postaci związane z "Łodzią filmową", a więc reżyserzy Wojciech Jerzy Has, Krzysztof Kieślowski, Andrzej Munk, Jerzy Kawalerowicz czy honorowy obywatel Łodzi, pamiętny Henryk Kwinto z "Vabanku" - Jan Machulski.

 

- Zastanawiające, dlaczego dopiero teraz ktoś wpadł na ten pomysł; w tym roku obchodzimy 20. rocznicę śmierci Kieślowskiego, Has umarł 11 lat temu. A skrzyżowanie ulic Kieślowskiego i Hasa, które dziś możemy sobie tylko wyobrazić, byłoby dobrym punktem do robienia sobie pamiątkowych zdjęć z Łodzi - podkreśliła dyrektor Muzeum Kinematografii Marzena Bomanowska, która także popiera projekt.

 

Ostateczną decyzję w sprawie nazw dla jedenastu ulic, ośmiu alei, ośmiu pasaży, dwóch skwerów, dwóch parków i rynku w NCŁ - po konsultacjach społecznych, które potrwają do końca września - radni podejmą w październiku.

 

Rewitalizacja miasta

 

Nowe Centrum Łodzi (NCŁ) to obszar miasta o powierzchni 100 ha, który obecnie w dużej części zamieniony jest w plac budowy. Głównym obiektem NCŁ jest podziemny dworzec kolejowy Łódź Fabryczna, który będzie częścią multimodalnego węzła komunikacyjnego. Dworzec ma być oddany do użytku pod koniec tego roku.

 

W najbliższych latach NCŁ ma zamienić się w atrakcyjną przestrzeń publiczną. Jej częścią będzie m.in. zrewitalizowana zabytkowa elektrociepłownia EC1, w której już działa najnowocześniejsze w Europie Planetarium, i gdzie powstać ma interaktywne Centrum Nauki i Techniki. Na obszarze Centrum zostanie też przebudowanych lub powstanie 9 km dróg, a także 2,5 km torowisk.

 

NCŁ zostało także wytypowane jako miejsce realizacji wystawy światowej, tzw. małego Expo w 2022 roku, o którego organizację stara sięŁódź. Tematem wystawy miałaby być rewitalizacja obszarowa.

 

PAP