Brytyjki sprawiły dużą niespodziankę, pokonując w finale po karnych zagrywkach Holenderki. Jedną z bramek decydujących o ich sukcesie zdobyła kapitan zespołu, 36-letnia Kate Richardson-Walsh.

 

"To naprawdę niezwykłe. Zdobycie mistrzostwa olimpijskiego jest wyjątkowe, ale dokonanie tego, gdy obok stoi małżonka, to coś wspaniałego" - powiedziała Kate, która jako jedna z dwóch Brytyjek skutecznie wykonała karną zagrywkę. Holenderkom, mistrzyniom olimpijskim z Pekinu 2008 i Londynu 2012, taka sztuka nie udała się ani razu. W regulaminowym czasie gry był remis 3:3.

 

Kate i Helen przed czterema laty cieszyły się z brązowego medalu igrzysk w Londynie. Rok później sformalizowały swój wieloletni związek i połączyły nazwiska.

 

PAP