Sprawcy wyprowadzili ogiera w odosobnione miejsce i tam zabili.  Przestępstwo zostało odkryte dopiero nad ranem, gdy opiekun konia znalazł głowę i kości zwierzęcia ułożone w stos.

 

– Nie daruje im tego! To zwierzę było moim przyjacielem, złapię tych ludzi za wszelką cenę – powiedział opiekun zwierzęcia. Jego zdaniem winne są też władze ogrodu, które nie są w stanie zapewnić odpowiedniego poziomu ochrony.

 

Na skraj ekonomicznego załamania

 

Jak donoszą zagraniczne media, Wenezuela znajduje się na skraju ekonomicznego załamania. Wszystkiemu winne są gwałtowne spadki cen ropy, które znacząco nadwątliły budżet opartej na eksporcie surowca gospodarki. Sytuację dodatkowo pogarsza rekordowa inflacja oraz przerwy w dostawach prądu i żywności. 

 

W kraju brakuje podstawowych produktów. Ludzie starają się zdobywać pożywienie na różne sposoby. Media donoszą o grabieżach i polowaniach na bezpańskie zwierzęta. Celem Wenezuelczyków padają też koty, psy, a nawet gołębie.

 

Według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, inflacja w Wenezueli ma wynieść w tym roku 720 procent. Oczekuje się również, że gospodarka tego kraju skurczy się o 8 procent.

 

Na domiar złego Wenezuela dotknięta została historyczną suszą, która obniżyła poziom wody w zaporze Guri. Tamtejsza elektrownia dostarczała dwie trzecie krajowej energii. Każdego dnia zdarzają się przerwy w dostawach prądu, co w wielu wypadkach uniemożliwia produkcję, nie mówiąc już o pogorszeniu standardu życia. Pod koniec kwietnia rząd wprowadził plan oszczędnego zarządzania elektrycznością.

 

Dwa tygodnie bez jedzenia

 

Brak jedzenia daje się we znaki także  zwierzętom. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy około 50 zwierząt z ogrodu zoologicznego Caricuao w Wenezueli zmarło z głodu. Niektóre z nich bez jedzenia spędziły dwa tygodnie.

 

Pracownicy ogrodu karmią mięsożerne lwy i tygrysy owocami mango i dynią.

 

Daily Mail, Telegraph