Jak opowiada jeden ze świadków, najpierw usłyszał krzyk: "Pożar. Pożar". Ktoś inny odkrzyknął, żeby  nie hałasować w nocy i nie robić żartów. Ale wkrótce ogień pojawił się na zewnątrz jednego z domków.

 

- Było olbrzymie zamieszanie. Wiele osób już spało, trzeba było pukać do kolejnych domków i przyczep i budzić ludzi - opowiada inny świadek. - Gdy przyjechali strażacy, kazali wszystkim odjechać jak najdalej.

 

Paliło się przez kilka godzin

 

Według strażaków, ok. godz. 7 pożar został opanowany. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną był wybuch butli z gazem.

 

Ogień spowodował wiele szkód. Zapaliło się dziewięć domów, cztery z nich spłonęły. Podobnie jak dwa auta i wiele drzew. Ogień objął powierzchnię ok. 500 metrów kwadratowych. Na miejscu nie ma prądu. Ratusz szuka miejsc dla ok. 100 turystów (34 rodzin), którzy nie mogą wrócić na kemping.

 

Śledztwo prowadzi miejscowa żandarmeria.

 

lefigaro.fr leparisien.fr