W trzech atakach bombowych, do których doszło w środę i czwartek na wschodzie i południowym wschodzie Turcji w sumie zginęło łącznie 13 osób, a ponad 290 zostało rannych.

 

O wszystkie te akty terroru władze tureckie od razu oskarżyły PKK.

 

Po załamaniu się rozejmu z rebeliantami z PKK w lipcu 2015 roku w zamachach i walkach na południowym wschodnie Turcji zginęło około 400 żołnierzy i policjantów oraz kilka tysięcy bojowników kurdyjskich; według opozycji śmierć poniosło też od 500 do 1000 cywilów.

 

PKK domaga się większej autonomii dla Kurdów w Turcji. Od 1984 roku konflikt kurdyjsko-turecki kosztował życie ponad 40 tys. osób, głównie rebeliantów. Unia Europejska i Stany Zjednoczone uznały PKK za organizację terrorystyczną.

 

PAP