Oficjalny komunikat głosi, że prace były prowadzone na głębokości ponad 930 metrów pod ziemią. Ofiara to 36-letni ślusarz i pracownik dołowy. W kopalni pracował od 7 lat.

 

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną tragedii. Zbada ją specjalna komisja złożona z górniczych ekspertów i ratowników.

 

Polsat News