- Ukraina traktuje bardzo poważnie działania podejmowane przez Rosję na Krymie - zbrojenia na wielką skalę i manewry - powiedział Melnyk w rozmowie z Deutschlandfunk.

 

- Powstanie nowego frontu miałoby zgubne następstwa dla całej Europy - ostrzegł dyplomata. Jak zaznaczył, Ukraina potrzebuje pilnie broni defensywnej z Niemiec, w tym systemów radarowych do namierzania artylerii, a także pojazdów służących do transportu rannych.

 

Melnyk: broń nie wpadnie w ręce terrorystów

 

Melnyk zapewnił, że ukraińskie służby pilnują, by broń ze wschodniej Ukrainy nie przedostawała się do zachodniej Europy, gdzie mogłaby wpaść w ręce terrorystów. Służby graniczne przechwyciły od początku tego roku 600 sztuk broni szmuglowanej na Zachód. W całym zeszłym roku zarekwirowano 900 sztuk.

 

Ambasador podkreślił, że we wschodniej Ukrainie toczy się wojna, co utrudnia kontrolę. - Na wschodzie istnieje czarna dziura. Nie wszystko da się kontrolować - powiedział ukraiński dyplomata.

 

PAP