Mistura powiedział, że jako sygnał dla światowych mocarstw zawiesił do przyszłego tygodnia pracę grupy zadaniowej ds. humanitarnych.

 

Ponownie wezwał też do 48-godzinnego przerwania walk w Aleppo na północy Syrii, gdzie trwają walki między rebeliantami wspieranymi przez USA a siłami rządowymi popieranymi przez Rosję. Zdaniem ONZ, dwie doby bez walk są konieczne, by dostarczyć najbardziej potrzebującym żywność, lekarstwa, paliwo i artykuły pierwszej potrzeby.

 

Mistura powiedział, że będzie to główny temat czwartkowego spotkania Międzynarodowej Grupy Wsparcia Syrii (ISSG) składającej się z dwudziestki krajów mających mniejszy lub większy wpływ na uczestników konfliktu.

 

Walki o kontrolę nad Aleppo, drugim co do wielkości miastem w Syrii i niegdyś głównym centrum przemysłu i handlu w tym kraju, nasiliły się w ostatnich tygodniach. Zachodnie rejony miasta opanowane są przez wojska rządowe, a wschodnie przez rebeliantów. Liczba ofiar cywilnych wzrasta z dnia na dzień i liczona jest w setkach. Mieszkańcy pozbawieni są prądu, wody, żywności i leków.

 

Świat obiega właśnie zdjęcie 5-letniego Omran Daqneesh, który jest jednym z pięciorga dzieci, które przeżyły środowe bombardowania na kontrolowaną przez rebeliantów dzielnicę Aleppo. W nalotach zginęło co najmniej 8 osób, w tym pięcioro dzieci. Więcej na ten temat piszemy tutaj.

 

PAP