"Dzisiaj wreszcie mogłam zapoznać się z trasą olimpijską! [...] Znając rundę - jutro dłuższy trening na trasie, w piątek odpoczynek, a w sobotę ogień! Ale powiem wam, że temperatura średnia...garmin wskazywał 39 stopni, do tego otwarty teren, brak cienia... ufff będzie i jest gorąco... a u mnie w Tatrach podobno śnieg! Oj jak ja dzisiaj marzyłam na treningu o śniegu" - pisała Solus-Miśkowicz cytowana przez "Interię" na kilkanaście godzin przed wypadkiem.

 

Jak zaznaczył "Przegląd Sportowy", Solus-Miśkowicz od dawna jest czołową polską kolarką górską, choć zawsze stała w cieniu. Była czwartą zawodniczką mistrzostw świata do lat 23, podobnie skończyła mistrzostwa Europy. Latami łączyła karierę kolarki z pracą jako instruktor narciarstwa. W tym roku doczekała się nominacji olimpijskiej.

 

Wobec kontuzji Solus-Miśkowicz Włoszczowska, srebrna medalistka olimpijska z Pekinu (2008), będzie jedyną reprezentantką Polski w tej konkurencji. Wyścig zostanie rozegrany w sobotę.

 

Przegląd Sportowy, Interia