Rzecznik rządu Rafał Bochenek powiedział we wtorek, że MRG z Federacją Rosyjską został zawieszony ze względu na kwestie bezpieczeństwa i porządku publicznego. - Jeżeli przesłanki jego zawieszenia ustaną, to na pewno zostanie przywrócony - powiedział. Jak zaznaczył, w chwili obecnej przesłanki te m.in. w kwestii przestępczości gospodarczej na granicy, nie ustały.

 

Współzałożyciel Komitetu Kamil Pietkiewicz powiedział we wtorek, że Komitet Przywrócenia Małego Ruchu Granicznego powołano po tym, gdy rząd podjął decyzję o wznowieniu małego ruchu granicznego z Ukrainą, natomiast podtrzymał decyzję o zawieszeniu MRG z Federacją Rosyjską (obwód kaliningradzki).

 

Jak dodał, mimo iż współzałożycielami komitetu są lokalni działacze PO, to działania są apolityczne a komitet chce współpracować ze wszystkimi opcjami politycznymi po to, by przywrócić MRG z obwodem kaliningradzkim.

 

- To społeczności lokalne były i są zaniepokojone tym, że MRG nie funkcjonuje, dlatego powołano komitet, by wzmocnić działania w tym najbiedniejszym regionie Polski - wyjaśnił Kamil Pietkiewicz. We wtorek w Bartoszycach odbyło się jedno z pierwszych spotkań z mieszkańcami, podczas którego zbierane były podpisy pod petycją o przywrócenie MRG. Kolejne spotkania planowane są w Braniewie, Lidzbarku Warmińskim i subregionie elbląskim. Petycja z podpisami mieszkańców zostanie przesłana do premier Beaty Szydło.

 

"Odprawy graniczne w przypadku MRG czy ruchu wizowego są takie same"

 

Działania komitetu popiera były marszałek i wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas, obecnie poseł PO.

 

- Trudno mi zrozumieć uzasadnienie dla decyzji o utrzymaniu zawieszenia małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim, bo to w żaden sposób nie poprawi bezpieczeństwa kraju. Odprawy graniczne w przypadku MRG czy ruchu wizowego są takie same. Nikt z władz niestety nie potrafi racjonalnie wyjaśnić przyczyn utrzymania zawieszenia MRG. Dla społeczności regionu zawieszenie małego ruchu granicznego to bardzo duży cios. W obwodzie kaliningradzkim mieszka 1 mln osób, to doskonali klienci, którzy przyjeżdżają do naszego regionu nie tylko na zakupy ale korzystają z różnego rodzaju usług - ocenił Protas.

 

Dodał, że "wprowadzenie MRG miało ograniczyć negatywne konsekwencje peryferyjnego położenia regionu Warmii i Mazur i w tej chwili zawieszenie tej formy przekraczania granicy w sposób niezrozumiały zaprzepaszcza tę sytuację".

 

Jego zdaniem, istnieją także obawy, czy program bilateralny Polska-Rosja, na który jest przeznaczonych 62 mln euro, doczeka się ostatecznych podpisów i zostanie uruchomiony.

 

"Przemyt paliwa i papierosów"

 

Wiceminister infrastruktury i rozwoju Jerzy Szmit (PiS) uważa, że mały ruch graniczny służył przemytnikom papierosów i paliwa Rosji. - Granica (polsko-rosyjska-red.) jest przede wszystkim miejscem, przez który przechodzi silnie kontrolowany przemyt paliwa i papierosów. Budowanie na tym gospodarki rejonów przygranicznych jest czymś złym. Nie możemy chronić tej sytuacji, mówić, że jest to jakiś impuls rozwojowy i że jest to sposób na życie dla obszarów przygranicznych. Wożenie papierosów i paliwa to nie może być sposób na życie, władze samorządowe czyli marszałek powinny coś zrobić, by ten region zaktywizować gospodarczo, a nie opowiadać się za utrzymaniem tej szkodliwej sytuacji, gdzie znaczna część społeczeństwa utrzymuje się z przewożenia paliwa i papierosów - podkreślił wiceminister Szmit.

 

- Nie można zapominać, iż Rosja prowadzi wojnę z Ukrainą i nie możemy na to zamykać oczu - ocenił wiceminister.

 

Podkreślił, że utrzymanie zawieszenia małego ruchu granicznego w żaden sposób nie zakłóciło ruchu wizowego. - Ruch wizowy odbywa się normalnie, w lipcu konsulat Polski w Kaliningradzie wydał 1600 wiz dla obywateli Federacji Rosyjskiej. Wizy otrzymują także Polacy, którzy chcą wjechać do Rosji w celach gospodarczych czy turystycznych - dodał Szmit.

 

W związku ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży Polska podjęła decyzję o zawieszeniu od 4 lipca przepisów międzyrządowych umów o MRG, w części dotyczącej wjazdu i pobytu na terytorium RP mieszkańców strefy przygranicznej Ukrainy oraz Federacji Rosyjskiej. Mały ruch graniczny z Ukrainą przywrócono po zakończeniu ŚDM, w przypadku obwodu kaliningradzkiego Rosji taka decyzja nie zapadła.

 

PAP