"Jesus Alfredo Guzman Salazar, wiek 29 lat, został zidentyfikowany jako jeden z uprowadzonych" - powiedział prokurator na konferencji prasowej.

 

Wcześniej Almaguer podejrzewał, że uprowadzono innego syna "El Chapo", 33-letniego Ivana, zwanego "El Chapito" (Mały Chapo). Przejął on kontrolę nad częścią narkobiznesu ojca po jego ponownym aresztowaniu w styczniu.

 

Początkowo władze informowały, że uprowadzono 10-12 osób, ale po analizie materiału z monitoringu ustalono, że porwano sześć osób. Porwania według władz dokonało siedmiu uzbrojonych mężczyzn.

 

"Uprowadzeni byli powiązani z organizacją przestępczą"

 

Wojsko i policja usiłują odnaleźć ofiary porwania i osoby, które za nim stoją. Jak poinformował prokurator, zidentyfikowanie porwanych jest trudne, ponieważ na miejscu odkryto fałszywe dokumenty niektórych z nich. Zapewnił, że uprowadzeni "nie byli turystami ani mieszkańcami prowadzącymi legalną działalność, lecz ludźmi powiązanymi z organizacją przestępczą".

 

Almaguer oświadczył, że uprowadzenie jest dziełem "ugrupowania przestępczego" działającego w tej części kraju. Nie wymienił jego nazwy, ale według mediów największym takim ugrupowaniem w tym stanie jest kartel Jalisco New Generation, który szybko wyrósł na głównego rywala kartelu Sinaloa kierowanego przez "El Chapo".

 

Eksperci uważają, że 33-letni Ivan przejął kontrolę nad częścią narkobiznesu ojca po jego ponownym aresztowaniu w styczniu. Jednak wśród możliwych powodów porwania młodego Guzmana wymieniana jest nie tylko wojna gangów, ale także konflikt wewnętrzny w ramach biznesu ojca. "El Chapito" miał kompletnie nie liczyć się z innymi członkami kartelu. Przylgnęła także do niego łatka awanturnika, obnoszącego się w mediach społecznościowych z drogimi samochodami, luksusową odzieżą czy bronią, co mogło nie spodobać się innym członkom kartelu, którym zależy na dyskrecji.

 

Przetrzymywany w Ciudad Juarez

 

"El Chapo", który trafił na czołówki mediów po spektakularnej ucieczce z więzienia w ubiegłym roku, jest obecnie przetrzymywany w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Ciudad Juarez przy granicy z USA. MSZ Meksyku zgodziło się pod koniec maja na wydanie Guzmana wymiarowi sprawiedliwości USA, po otrzymaniu gwarancji, że nie zostanie on skazany na karę śmierci.

 

W 2008 roku na parkingu przed centrum handlowym w Culiacan na północnym zachodzie Meksyku zamordowany został inny syn Guzmana, Edgar.

 

PAP