- Zadziwiające jest to, że nie reagują hierarchowie. A ksiądz Międlar działa na szkodę Kościoła. Zawiadomienie prokuratury to kolejna rzecz, którą robię walcząc z mową nienawiści i brakiem tolerancji. Nie poprzestanę niezależnie od tego, kto będzie tak się zachowywał - podkreśliła w rozmowie z polsatnews.pl Joanna Scheuring-Wielgus.

 

Brzytwa dla posłanki

 

W ten sposób posłanka zareagowała na twitterowy wpis ks. Jacka Międlara, nieformalnego duszpasterza narodowców, który "zasłynął" występami na marszach narodowców i antyimigranckich wiecach.

 

Właśnie w związku z jednym takim wystąpieniem duchownego, posłanka w lipcu zawiadomiła prokuraturę. I jak dziś mówi, ksiądz prawdopodobnie o tym się dowiedział, co wywołało jego twitterową zemstę oraz słowa o "brzytwie".

 

Antysemickie wypowiedzi

 

Chodzi o kazanie księdza wygłoszone w kwietniu. Ksiądz Międlar podczas mszy z okazji 82. rocznicy powstania ONR, w Białymstoku mówił m.in. o złośliwym nowotworze toczącym Polskę, a narodowo-katolicki radykalizm nazwał "jedynym lekiem na tę chorobę".

 

"Ciemiężyciele i pasywny żydowski motłoch będzie chciał was rzucić na kolana, przeczołgać, przemielić, przełknąć, przetrawić, a na koniec będzie chciał was wypluć, bo jesteście niewygodni" - grzmiał duchowny.

 

Posłanka Nowoczesnej słowa ks. Międlara uznała za antysemickie, zaś całe kazanie zinterpretowała jako "propagowanie faszyzmu i ustrojów totalitarnych, nawoływanie do pogardy i dyskryminacji wobec określonych grup etnicznych i społecznych".

 

W prokuraturze w Białymstoku złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Publikujemy je poniżej.

 

 

Zawiadomienie złożone przez posłankę Nowoczesnej

 

 

W związku z tym zawiadomieniem i ewentualną odpowiedzialnością karną grożącą duchownemu, środowiska sprzyjające księdzu posłankę Nowoczesnej nazwały "kapusiem".

 

A on sam znów uaktywnił się na Twitterze:

 

  

Ksiądz z zakazem

 

Wpisy umieszczone w ostatnim czasie przez księdza Międlara na Twitterze mogły złamać nałożony na duchownego w kwietniu "całkowity  zakaz jakichkolwiek wystąpień publicznych oraz organizowania wszelkiego rodzaju zjazdów, spotkań i pielgrzymek, a także wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu, w tym w środkach elektronicznych".

 

  

Ks. Kryspin Banko, Wizytator Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy, który o ostatnich "wystąpieniach" księdza Międlara jako jedyny może się wypowiadać oficjalnie w imieniu zakonu przebywa na urlopie.

 

  

polsatnews.pl