Agencja AFP, powołując się na oświadczenie Rosyjskiego Komitetu Paraolimpijskiego i jego wiceprzewodniczącego Pawła Rożkowa, poinformowała, że apelacja została złożona w poniedziałek.

 

Natychmiastowe zawieszenie za doping

 

Ponad tydzień temu, 7 sierpnia, Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski zdecydował o zawieszeniu ze skutkiem natychmiastowym rosyjskiego komitetu z powodu skandalu dopingowego. To oznaczało, że żaden Rosjanin nie wystąpi w paraolimpiadzie w Brazylii.

 

Jak wtedy zaznaczono, oszustwo dopingowe wykryte w Rosji doprowadziło do zniszczenia sportu poprzez stawianie medali ponad moralnością.

 

- Tragiczne w tej sytuacji jest nie to, że sportowcy oszukiwali system, ale że państwowy system oszukiwał sportowców - powiedział wówczas szef IPC Philip Craven.

 

Oburzenie Rosji na surową sankcję

 

Oburzenie wywołane decyzją Międzynarodowego Komitetu Paraolimpijskiego wyraził rosyjski minister sportu Witalij Mutko.

 

- Dla mnie to nie do wiary. To decyzja stronnicza i umotywowana politycznie. Decyzja bez precedensu. Nie rozumiem, czym jest umotywowana. Skrzywdziła wielu zawodników, którzy mają ograniczone możliwości - argumentował wówczas Witalij Mutko.

 

Zmagania paraolimpijskie odbędą się w Brazylii w dniach 7-18 września.

 

Po ujawnieniu afery dopingowej w Rosji ze startu w trwających od 5 sierpnia igrzyskach wykluczeni zostali rosyjscy lekkoatleci. Prawa startu nie uzyskali też m.in. sztangiści oraz część wioślarzy, kajakarzy, kolarzy i pływaków. Decyzje w sprawie Rosjan startujących w poszczególnych dyscyplinach - wolą Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego - podejmowały światowe federacje. Wykluczonych z igrzysk zostało łącznie ponad 100 zawodników z tego kraju.

 

PAP