Podolski zadebiutował w reprezentacji Niemiec w 2004 roku i był przez wiele lat ważną częścią niemieckiej drużyny. Wywalczył z nią mistrzostwo świata 2014 w Brazylii (choć rozegrałłącznie tylko kilkadziesiąt minut), wcześniej był trzeci w 2006 i 2010 roku. Jest także wicemistrzem Europy z 2008 roku.

 

W sumie zdobył dla drużyny narodowej 48 bramek. Rozegrał 129 meczów - pod tym względem lepsi w kadrze Niemiec byli tylko: również urodzony w Polsce Miroslav Klose oraz Lothar Matthaeus.

 

 

"Wszystko ma swój czas. I mój czas z DFB (Niemiecki Związek Piłkarski) dobiegł końca" - podkreślił Podolski w oświadczeniu.

Jak dodał, poinformował trenera kadry Joachima Loewa o swojej decyzji.

 

 

"Więcej niż kiedykolwiek mogłem pomarzyć"

 

"Poświęcę więcej czasu na inne sprawy, przede wszystkim dla mojej rodziny. Drużyna narodowa zawsze była w moim sercu i tak pozostanie. To była bardzo trudna decyzja. Czułem jednak po Euro 2016 (Niemcy dotarły do półfinału) i po wakacjach, że moje priorytety się zmieniły" - przyznał Podolski, były piłkarz m.in. FC Koeln, Bayernu Monachium i Arsenalu Londyn, obecnie występujący w Galatasaray Stambuł.

 

Doświadczony napastnik jest szczęśliwy z tego, co osiągnął w futbolu.

 

"Od dwuletniego polskiego chłopca, który trafił do Niemiec z piłką po pachą, do mistrza świata. To więcej niż kiedykolwiek mogłem pomarzyć" - podkreślił.

 

Po decyzji Podolskiego głos zabrał m.in. trener Loew.

 

"Na Lukasie zawsze można było polegać. Przy całym luzie, jaki prezentuje, jest wzorem profesjonalizmu. Dziękuję mu za jego lojalność, poświęcenie i radość, jaką wnosił do drużyny" - podkreślił selekcjoner.

 

Pod koniec lipca decyzję o zakończeniu występów w reprezentacji Niemiec ogłosił jej kapitan Bastian Schweinsteiger.

 

PAP