W wywiadzie dla "Welt am Sonntag" Steinmeier powiedział, że trwają rozmowy o tym, "jak można dostarczyć pilnie potrzebną pomoc humanitarną pod nadzorem ONZ, tzn. jak można utworzyć korytarze humanitarne". Zapowiedział, że w poniedziałek podczas wizyty w Rosji poruszy ten temat z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem.

 

Grupa kontaktowa ds. Syrii uzgodniła, że "w razie systematycznego uniemożliwiania dostaw pomocy humanitarnej rozważone mogą zostać dostawy z powietrza" - dodał Steinmeier, zwracając uwagę, że takie rozwiązanie okazało się konieczne w przypadku innego miasta w Syrii, Dajr az-Zaur. "Jeśli okaże się, że nadal nie można w wystarczającym stopniu zapewnić obu częściom Aleppo pomocy humanitarnej, powinniśmy przetestować możliwość dostarczania pomocy drogą powietrzną, przede wszystkim leków" - zaznaczył.

 

Nasilenie walk

 

Niemiecki minister spraw zagranicznych stanowczo potępił też rzekomy atak syryjskich sił rządowych z użyciem chloru w Aleppo, oraz zaapelował do stron konfliktu, by przestały używać "rodzajów broni uznawanych na świecie za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy będzie to broń chemiczna czy bomby beczkowe".

 

Obecne walki w Aleppo określił jako "nową fazę eskalacji" ponad pięcioletniej syryjskiej wojny domowej.

 

Według ONZ 275 tys. mieszkańców wschodniego Aleppo, opanowanego przez rebeliantów, od 17 lipca jest całkowicie okrążonych przez wspierane przez Rosję siły lojalne wobec prezydenta Syrii Baszara el-Asada. W ostatnim czasie nasiliły się walki w Aleppo i wokół miasta między siłami rządowymi i rebeliantami, a także naloty wspomaganych przez rosyjskie lotnictwo syryjskich sił powietrznych na dzielnice miasta kontrolowane przez rebeliantów.

 

Przed wybuchem wojny w 2011 roku Aleppo było drugim co do wielkości miastem Syrii oraz głównym ośrodkiem przemysłu i handlu w tym kraju.

 

PAP