Partyka ocenił jednocześnie, że mimo ostatnich wpadek dopingowych porównywanie sytuacji w polskim sporcie do afery dopingowej w Rosji jest nieuprawnione.

 

Drastyczne kary finansowe

 

Lekkoatleta przyznał, że mamy "wizerunkowy problem z ciężarami", a dotychczasowe działania nie dały żadnych rezultatów.

 

Dlatego - ocenił Partyka - dobrze, że stało się to (wykrycie dopingu-red) w tak spektakularnym momencie, bo "będziemy musieli jako państwo podjąć zdecydowane kroki". Wyliczył też jakie działania powinny być podjęte: zarząd komisaryczny w Polskim Związku Podnoszenia Ciężarów i ustawa o dopingu w sporcie zawierająca bardzo poważne konsekwencje zarówno jeśli chodzi o kodeks karny jak i drastyczne kary finansowe.

 

Wicemistrz olimpijski z Atlanty sceptycznie potraktował tłumaczenie Adriana Zielińskiego jakoby nie wiedział o niedozwolonych środkach, którymi "zanieczyszczono jego odżywki". - Proszę nie wierzyć, że zawodnicy na tym poziomie nie wiedzą, co biorą - powiedział Partyka.  Zaapelował jednocześnie do obu przyłapanych na niedozwolonym dopingu zawodników (Adriana i Tomasza Zielińskich -red): - Panowie, pokażcie twarde dowody jeżeli jest inaczej.

 

Cztery medale lekkoatletów

 

Partyka odniósł się też do szans polskich lekkoatletów na igrzyskach w Rio. - Cztery miejsca na podium będą bardzo dobrym osiągnięciem, a każde kolejne ogromnym sukcesem  - ocenił.  Jego zdaniem pierwszy medal może zdobyć w sobotę dyskobol Piotr Małachowski.

 

Wicemistrz olimpijski z Atlanty i brązowy medalista z Barcelony, jest przekonany, że aktualny mistrz świata na olimpijskiej rzutni potwierdzi dominację i spodziewa się, że będzie to początek udanych startów biało-czerwonych na lekkoatletycznej arenie.

 

Polsat News