Centralne Biuro Śledcze Policji we współpracy z policją hiszpańską, przy udziale Europolu, rozbiło międzynarodową zorganizowaną grupę przestępczą specjalizującą się w przemycie i handlu narkotykami na dużą skalę. Zatrzymano 23 osoby, w tym 12 Polaków. Zabezpieczono ponad 1,2 tys. kg haszyszu, 40 kg marihuany oraz broń.

 

O szczegółach tej operacji poinformowano w piątek na specjalnej konferencji prasowej w KGP. - Jednym z zatrzymanych jest silnie powiązany ze środowiskiem grupy pruszkowskiej 47-letni Piotr K. - powiedział komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk.

 

"Bandziorek" w przeszłości był przywódcą grupy przestępczej działającej na terenie Polski i Niemiec - zajmującej się m.in. zabójstwami na zlecenie, uprowadzeniami dla okupu i napadami rabunkowymi. W 2002 r. został zatrzymany w Niemczech i skazany przez tamtejszy sąd. Po odbyciu kary przekazano go do Polski. "Bandziorek" w 2012 r. wyszedł w Polsce z więzienia i powrócił do działalności przestępczej.

 

 

Zabezpieczono majątek wart 12 mln zł

 

- Rozbita grupa trudniła się obrotem narkotykami na dużą skalę. Zabezpieczyliśmy majątki jej członków na kwotę w sumie ok. 12 mln zł - dodała.

 

Po raz pierwszy o gangu pruszkowskim stało się głośno po strzelaninie w podwarszawskim motelu "George" w 1990 r. Zatrzymani tam w policyjnej zasadzce gangsterzy zostali uniewinnieni, bo policja źle - w ocenie sądu - zebrała dowody w tej sprawie.

 

"Pruszków" zdobywał pieniądze ściągając haracze, przemycając spirytus, papierosy, dozorując szlaki przemytu kokainy i heroiny oraz produkując amfetaminę. Pod koniec lat 90. gang inwestował w zakup gruntów, zakładów produkcyjnych, klubów, restauracji, dyskotek itp. Grupa rozbudowała swe struktury w Polsce. Z informacji policji wynika, że najmocniejsze struktury istniały na Pomorzu Zachodnim i Dolnym Śląsku.

 

 

 

 

PAP