McDonald's poinformował kilka dni temu, że oferowane przez niego mięso drobiowe jest "wolne" od antybiotyków stosowanych u ludzi. Pod naciskiem organizacji konsumenckich decyzję o "oczyszczaniu" menu podjął w marcu ubiegłego roku.
 
- To ważny sygnał dla przemysłu drobiarskiego i dla konkurentów sieci. Teraz czekamy na firmy, które "oczyszczą" mięso wieprzowe i wołowe - ogłosiła Kari Hamerschlag, zastępca dyrektora programu Żywności i Technologii organizacji Friends of the Earth, która wywierała presję na McDonald's.
 
Jak dodała, sieć "mocno podniosła poprzeczkę" wobec konkurencyjnych restauracji, takich jak KFC, Jack in the Box czy Olive Garden, które "zwlekają z decyzją". - Nadszedł czas, by wszystkie firmy żywnościowe odniosły się do problemu rosnącej odporności na antybiotyki - argumentuje Kari Hamerschlag.
 
Konsumenci, połączcie siły
 
ShareAction domaga się jednak, aby McDonald's wycofał tego typu produkty ze swoich fastfoodów na całym świecie.  Uruchomiła akcję w internecie  zachęcającą konsumentów do wysyłania maili w tej sprawie do prezesa sieci Steva Easterbrooka.

 

Według ShareAction, która powołuje się na ustalenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), stosowanie mięsa i nabiału pochodzących od zwierząt karmionych paszą z antybiotykami przyczyniło się do powstania super-bakterii opornych na leki.

 

W oświadczeniu McDonald's odpowiedział, że zmiany wprowadza stopniowo, ale jest za wcześnie, aby ogłosił harmonogram całkowitego wycofania takich produktów.

 

Właściciel Kentucky Fried Chicken, Yum! Brands zapowiedział, że w przyszłym roku zrezygnuje ze stosowania u kurcząt antybiotyków groźnych dla ludzi, będzie je jednak używał "w celu utrzymania zdrowia kurcząt" pod nadzorem i na receptę licencjonowanych  weterynarzy.

  

23 tys. zgonów rocznie

 

Międzynarodowa organizacja konsumencka Consumers International (CI) w ubiegłym roku wezwała trzy największe sieci restauracji – McDonald's, KFC oraz Subway - do zaprzestania serwowania mięsa pochodzącego od zwierząt, które dostawały antybiotyki stosowane w leczeniu ludzi. 

 

CI wezwała firmy do określenia planu działania na najbliższe lata dążącego do stopniowego wycofywania się z regularnego dodawania antybiotyków do drobiu i mięsa, które potem trafia do sklepów i restauracji. Jak informuje, rocznie dwa miliony ludzi zarażają się bakteriami odpornymi na antybiotyki, co daje w efekcie ponad 23 tys. zgonów każdego roku.

 
Kampania zorganizowana przez WHO ma na celu zwrócenie uwagi, iż we wszystkich częściach świata odporność na antybiotyki niebezpiecznie rośnie. WHO ostrzega, że brak zdecydowanych działań może doprowadzić do sytuacji, w której infekcje czy drobne urazy będą znowu zagrażać ludzkiemu życiu.
 
Według WHO, rosnąca odporność na antybiotyki jest spowodowana m.in. ich nadmiernym stosowaniem w rolnictwie. Zamiast przyczyniać się do leczenia chorób, wiele z nich jest wykorzystywanych do wspomagania szybszego wzrostu roślin. Pomimo światowej obawy o nadużywanie antybiotyków, do 2030 roku ich wykorzystanie w rolnictwie wzrośnie o dwie trzecie: z 63,2 tys. ton w 2010 roku, do 105,6 tys. ton w 2030 r.
 
polsatnews.pl, BBC, The The Independent