W lipcu roczny chłopiec został przywieziony do szpitala Bonifratrów w Mediolanie przez dziadków. Gdy lekarze stwierdzili, że dziecko waży tyle, ile średnio trzymiesięczne niemowlę, zaczęli dociekać, skąd takie niedożywienie. Okazało się, że rodzice karmiąc go przestrzegali ścisłej diety wegańskiej.

 

Wyklucza ona z jadłospisu mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, w tym jaja i nabiał. Zakłada spożywanie produktów wyłącznie pochodzenia roślinnego.

 

Sąd: mięso w diecie co najmniej raz w tygodniu

 

Latem ubiegłego roku w podobnej sprawie sąd orzekł, że matka weganka musi co najmniej raz w tygodniu podawać mięso swojemu 11-miesięcznemu synkowi. Na warzywną dietę dziecka wymiarowi sprawiedliwości poskarżył się ojciec chłopca.

 

W jeszcze innej sprawie, którą także zajmował się sąd, rozwodzący się z matką dziecka ojciec 12-latka był przeciwny wegańskiej diecie syna, gdyż - jak twierdził - dieta ta spowodowała zahamowanie rozwoju dziecka.

 

Właśnie w związku z podobnymi przypadkami Forza Italia zaproponowała wprowadzenie zmian w prawie. Rodzice, którzy doprowadziliby do niedożywienia dziecka, a w efekcie jego śmierci, stosując "dietę pozbawioną elementów niezbędnych dla zdrowego i zrównoważonego rozwoju", mogliby trafić nawet na 7 lat do więzienia.

 

Dieta dozwolona dopiero powyżej 16. roku życia

 

Samo serwowanie dziecku poniżej 16. roku życia jedynie wegańskich pokarmów mogłoby skończyć się rocznym pobytem w celi, lub dwoma - jeśli dziecko miałoby mniej niż trzy lata.

 

Pomysłodawczyni projektu Elvira Savino powiedziała, że nie ma nic przeciwko diecie wegańskiej, ale w jej opinii absurdalne jest "narzucanie dzieciom swojej woli" i "fanatyczne" stosowanie tej diety bez konsultacji z lekarzem.

 

repubblica.it, time.com