Według gazety, doświadczona grupa wojskowych odwiedziła w ubiegłym miesiącu Wielką Brytanię, aby odbyć serię spotkań dotyczących działań rosyjskiej armii na wschodzie Ukrainy, w tym użycia broni radioelektronicznej, aktów sabotażu i dezinformacji w mediach społecznościowych. Cytowane przez dziennik źródło w brytyjskiej armii oceniło, że doświadczenia Ukraińców od czasu inwazji na Krym w 2014 roku stanowią wzór "trzeciej wojny światowej w małej skali", zwracając uwagę na użycie nowych technologii i taktykę wojny hybrydowej.

 

Wielka Brytania otwarcie wspiera Ukrainę prowadząc podstawowe szkolenia z zakresu obsługi broni dla ukraińskich żołnierzy zaangażowanych w konflikt na wschodzie kraju.

 

Siła rosyjskiej armii

 

W środę "Times" poinformował także, że z wewnętrznej analizy brytyjskiego ministerstwa obrony wynika, że rosyjska armia jest "znacząco silniejsza" od brytyjskiej, w szczególności dzięki umiejętności użycia nowych technologii do zakłócania fal radiowych, wyłączania sygnału GPS i unieruchamiania dronów.

 

Według raportu, prezydent Władimir Putin miał także "przekształcić informację w narzędzie wojskowe", prowadząc szeroko zakrojone operacje dezinformacyjne i propagandowe w mediach społecznościowych, aby "szerzyć strach i chaos".

 

Gazeta cytuje ukraińskiego oficera, który miał uczestniczyć w spotkaniu i podkreślił, że "przygotowywaliśmy się na trzecią wojnę światową i nuklearną apokalipsę, ale czasy się zmieniły - uderzenia w głąb kraju mogą być dokonywane za pomocą informacji i rosyjskiej propagandy". Jak dodał, NATO może skutecznie odeprzeć te działania, ale "na razie nie jest na to gotowe".

 

Inwestycja w obronność

 

W odpowiedzi na publikację gazety, konserwatywny poseł Julian Lewis, który przewodniczy komisji obrony parlamentu, zaapelował do rządu o podniesienie wydatków na obronność z obecnego, rekomendowanego przez NATO poziomu 2 proc. PKB, do 3 proc. PKB.

 

Według "Timesa" w opisywanych spotkaniach brali udział także oficerowie innych państw członkowskich NATO i spodziewane są podobne spotkania w przyszłości.

 

PAP