Dokładnie 42,6 proc. badanych deklaruje, że za otrzymane środki zakupili żywność i ubrania.

 

"Duża część badanych zadeklarowała przeznaczenie tych środków na pokrycie opłat związanych z przedszkolem (34,2 proc.), a także na edukację i zajęcia dodatkowe dla dzieci (32 proc.). Jedynie w niewielkim stopniu środki z programu przeznaczane są na oszczędności. Niewiele ponad 16 proc. badanych gospodarstw zadeklarowało zwiększenie oszczędności w reakcji na pojawienie się tych środków" - napisali autorzy badania.

 

obecne


Wyniki badania wskazują także, że pieniądze z programu "Rodzina 500+" dostaje prawie połowa rodzin o dochodach poniżej 1 tys. zł na osobę i tylko  13 proc. tych, w których dochody wynoszą 1,4 tys. zł lub więcej.

 

"Opisując profil beneficjentów programu można byłoby uznać, że ma on charakter transferu socjalnego do tych gospodarstw domowych, których dochody są względnie niskie. Wskazane byłoby zatem monitorowanie, czy podniesienie jakości życia wśród tej grupy gospodarstw domowych będzie miało pozytywne znaczenie dla realizacji podstawowego założenia tego programu, jakim jest wzrost dzietności, który odczujemy prawdopodobnie dopiero za około 20 lat" - stwierdzili autorzy opracowania.

 

W przyszłości większe wydatki na edukację dzieci

 

Według badania w dłuższym horyzoncie czasowym rodziny otrzymujące pieniądze z 500+ deklarują zwiększenie wydatków na edukację (44,3 proc.) oraz opłaty związane z przedszkolem i szkołą (44,1 proc.).

 

przyszłe


"O ile cele związane ze zwiększeniem wydatków na opiekę przedszkolną zostałyby rzeczywiście zrealizowane, to można byłoby postawić tezę, że – wbrew powszechnym obawom - aktywność zawodowa kobiet z młodszych grup wiekowych mogłaby nie ulec wyraźnemu zmniejszeniu" - zauważyli autorzy raportu.

 

- Przy stawianiu wniosków co do przeznaczenia środków z programu "Rodzina 500+" w przyszłości dobrze jest odwołać się do efektu “mental accounting". Skutek, jaki program przyniesie, zależy od tego do jakiego celu zostanie przypisane przez beneficjenta tego programu. Jeśli na trwale zostanie przypisane do kategorii “żywność i ubiór", to nawet przy zauważalnej poprawie standardu nie zostanie przeniesione nawet w części do kategorii "oszczędności" - podsumowuje dr Mirosław Bieszki, ekspert Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych.

 

polsatnews.pl