- Nie pozwolimy, by podniesiono rękę na to, co zostało już osiągnięte, by zablokowano dalsze inicjatywy uczczenia pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej - powiedział Jarosław Kaczyński podczas kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. - Musimy być czujni, pamiętać, że ci, którzy wydawałoby się skapitulowali, chcą walczyć dalej, przeciwstawiać się prawdzie o Smoleńsku i uczczeniu pamięci ofiar Smoleńska - dodał.


- Na pewno Jarosław Kaczyński nie ma na myśli ścinania głów w sensie fizycznym, ale w sensie politycznym. To wczorajsze przemówienie, bardzo emocjonalne i autorytarne, jest zapowiedzią zaostrzenia kursu PiS-u, zaostrzenia kursu samodzierżawcy z Nowogrodzkiej - stwierdził Kamiński.


- Wczorajsze wystąpienie Kaczyńskiego to było słynne przemówienie Stalina u progu wielkich czystek- podkreślił poseł.


"Będziemy mieli samodzierżawie w Polsce"


Zdaniem Kamińskiego, "jeśli Kaczyński, będąc prezesem PiS-u i po prostu posłem, ogłasza, co będzie robił rząd, to znaczy, że niczym car Mikołaj określa się jako gospodarz polskiej ziemi". - W czasie spisu powszechnego w Rosji car Mikołaj w ankiecie, w rubryce zajęcie wpisał: gospodarz ziemi rosyjskiej - tłumaczył Kamiński.


- Zadziwia mnie, że dziś Kaczyński nie próbuje niczego maskować. Po prostu wychodzi i poza jakąkolwiek procedurą konstytucyjną ogłasza, co będzie robił rząd -– podkreślił poseł. - W każdym normalnym kraju od podejmowania decyzji jest rząd, a nie poseł na Sejm i prezes partii. Tego nie ma w konstytucji - dodał.


- Zaraz upłynie sto lat od upadku samodzierżawia w Rosji i będziemy mieli samodzierżawie w Polsce - zaznaczył Kamiński.


"Kaczyński przegrywał, kiedy wyrzucał ludzi"


- Myśmy nie odeszli z PO, tylko nas bez żadnych przyczyn wyrzucono. Jesteśmy w Sejmie i coś musimy robić. We wrześniu przedstawimy ciekawy projekt na aktywność parlamentarną - zapowiedział Kamiński, który został wykluczony z PO wraz z dwoma innymi parlamentarzystami


Jednocześnie podkreślił, że Jarosław Kaczyński przegrywał, kiedy wyrzucał z partii ludzi. - Kiedy czuł się słabym liderem, czuł się rozedrgany, wyborcy mu nie ufali. Kiedy poczuł się silny, wziął nawet tych, z którymi się bardzo mocno pokłócił. I dzięki temu wygrał – zaznaczył poseł.


- Mądrością polityczną jest rozszerzać ugrupowanie polityczne, budować zaplecze, a głupotą polityczną jest ugrupowanie dzielić i być jedynym liderem w normalnym kraju, który zamiast zachęcać ludzi do przystępowania do swojej partii, tych ludzi zachęca, żeby z niej wychodzili - dodał.


"W prawicowości i klerykalizmie PiS-u się nie da przeskoczyć"


Zapowiedział, że nowe ugrupowanie, do którego dołączy "nie będzie ośrodkiem jednoczenia opozycji, będzie jej jakąś – mam nadzieję – w miarę istotną częścią, z ciekawymi pomysłami".


- W chadeckości, klerykalizmie i prawicowości, PiS-u się nie da przeskoczyć. Jeśli w Polsce ktoś chce prawicowej, klerykalnej, rydzykowskiej polityki, to popiera PiS i choćby Grzegorz Schetyna nie wiem jak się starał, to w tym PiS-u nie przeskoczy - podkreślił Kamiński.


- Droga do odbudowania opozycji i zwycięstwa nad PiS-em nie leży w udawaniu, że jest się lepszym PiS-em. To droga donikąd - dodał.

 

Polsat News