Minister spraw wewnętrznych kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia Ralf Jaeger przekazał, że środowe aresztowanie miało związek z "aktami przemocy" w Syrii oraz że nie ma dowodów świadczących o konkretnych planach przeprowadzenia ataku na terytorium RFN.

 

Jaeger zdementował również doniesienia niemieckich mediów, według których aresztowany w piątek syryjski uchodźca planował dokonać zamachu 26 sierpnia, na początku rozgrywek niemieckiej Bundesligi.

 

"Nie było konkretnych planów przeprowadzenia ataku w Nadrenii-Palatynacie ani w Nadrenii Północnej-Westfalii, a już zwłaszcza przeciw piłkarskiej Bundeslidze" - podkreślił szef regionalnego MSW.

 

Rzecznik prokuratury w Duisburgu nie skomentował medialnych doniesień, że mężczyzna aresztowany w środę, w mieście Dinslaken (Nadrenia Północna-Westfalia), to również syryjski uchodźca. Mężczyzna pozostaje w areszcie.

 

24-letni uchodźca z Syrii został zatrzymany w piątek w miasteczku Mutterstadt w Nadrenii-Palatynacie po otrzymaniu przez policję informacji, że planuje atak terrorystyczny. W opublikowanym we wtorek komunikacie poinformowano, że śledztwo nie znalazło dotąd dowodów na istnienie konkretnego zagrożenia.

 

Pod koniec lipca w Bawarii na południu Niemiec doszło do dwóch zamachów, do których przyznało się Państwo Islamskie: w pociągu pod Wuerzburgiem młody Afgańczyk zaatakował siekierą i nożem pasażerów, raniąc pięć osób, a w Ansbach uchodźca z Syrii wysadził się w powietrze, raniąc 15 osób.

 

PAP