W wywiadzie dla telewizji Haberturk Celik powiedział, że wprowadzenie zmian w tureckim prawie antyterrorystycznym, czego domaga się od Ankary Bruksela, zagroziłoby bezpieczeństwu samej Europy.


Obowiązujące od marca porozumienie UE-Turcja o readmisji migrantów, choć krytykowane przez obrońców praw człowieka, sprawiło, że znacząco spadła liczba uchodźców i imigrantów docierających do krajów europejskich - przypomina agencja Reutera. W 2015 roku na Stary Kontynent dotarło ok. 1,3 mln migrantów.


Porozumienie jeszcze trudniejsze po puczu


Marcowe porozumienie przewiduje odsyłanie do Turcji wszystkich migrantów, którzy nielegalnie dotarli do Grecji. W zamian UE obiecała Turcji pomoc finansową na migrantów w wysokości 6 mld euro, a także odmrożenie negocjacji akcesyjnych i zniesienie wiz.


Wizy dla Turków miały być pierwotnie zniesione od lipca, jednak termin ten przesunięto, ponieważ Turcja nie spełniła jeszcze pięciu z 72 kryteriów liberalizacji wizowej. Chodzi m.in. o przeprowadzenie reformy prawa antyterrorystycznego, które zdaniem UE tworzy pole do nadużyć. Ankara zdecydowania odrzuca taką możliwość.


Osiągnięcie porozumienia może okazać się jeszcze trudniejsze w następstwie nieudanej próby puczu w Turcji z 15 lipca. Europejscy przywódcy wyrazili już zaniepokojenie represjami i czystkami zapoczątkowanymi przez tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana po udaremnionym zamachu stanu oraz zgłoszoną przez niego propozycją przywrócenia w kraju kary śmierci.

 

PAP