Jak poinformowała we wtorek rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) Jolanta Talarczyk, ma to związek z trzema zawałami (nagłymi obsunięciami się rozluzowanych skał stropowych do wyrobiska), do których doszło na przełomie lipca i sierpnia w KWK Piast-Ziemowit (30 lipca) i KWK Pniówek (2 sierpnia - dwa zawały).


Żadne z nich nie spowodowało tragicznego w skutkach wypadku, jednak zdaniem nadzoru nie powstały one z nagłych przyczyn, takich jak tąpnięcie lub wstrząs górotworu. - Obudowa wyrobisk w warunkach prawidłowego jej użytkowania nie ulega degradacji w krótkim okresie  do stanu powodującego utratę funkcjonalności. Dlatego uznano, że najbardziej prawdopodobnym powodem tych trzech zawałów było długotrwałe tolerowanie nieprawidłowego stanu obudów wyrobisk korytarzowych oraz brak działań zmierzających do ich naprawy - wyjaśniła rzeczniczka.

 

Poważne zagrożenie bezpieczeństwa


W związku z tym wiceprezes WUG Wojciech Magiera wystosował do wszystkich przedsiębiorców górnictwa węgla kamiennego pismo ws. podjęcia przez nich natychmiastowych kontroli stanu obudów korytarzowych. Zalecił też przeprowadzenie dodatkowych szkoleń osób odpowiedzialnych za wykonywanie i kontrolę zabezpieczeń wyrobisk.


Informację zwrotną o realizacji podjętych działań przedsiębiorcy mają przekazać do nadzoru górniczego do 15 września.


Zawały skał stropowych to jedne z najpoważniejszych zagrożeń bezpieczeństwa pracy górników. Jak podał WUG, w latach 2011-2015 w podziemnych zakładach górniczych doszło do 17 zdarzeń związanych z zagrożeniem zawałowym, z tego osiem w kopalniach węgla kamiennego. W ostatnich pięciu latach z powodu opadu skał ze stropu lub ociosu w górnictwie podziemnym zginęło 27 górników, a 19 doznało ciężkich obrażeń ciała.

 

PAP