- Jestem bardzo wdzięczny całej reprezentacji. Wyniku nie robi się samemu. Nasza taktyka wyszła rewelacyjnie, postawiliśmy wszystko na mnie - stwierdził Majka. - Dziękuję chłopakom, bo naprawdę dali z siebie wszystko - dodał, wymieniając trzech pozostałych kolarzy reprezentacji Polski: Macieja Bodnara, Michała Gołasia i Michała Kwiatkowskiego.


Bodnarowi nie udało się ukończyć wyścigu. Gołaś zajął 56. miejsce, a Kwiatkowski 62.


Majka podkreślił, że "musiał tylko wykończyć" to, co wypracowali dla niego koledzy z drużyny. - Powiedziałem: nie odpuszczę, dziś jest mój dzień - wspominał.

 


"Kocham ten sport"


Kolarz zaznaczył, że  ponad 240-kilometrowa trasa wyścigu była taka jak lubi, czyli "naprawdę ciężka". Opowiadał, że przed ostatnim, bardzo niebezpiecznym zjazdem przeżegnał się, bo "wiedział, że będzie szybko".


- Kocham ten sport. Kiedyś marzyłem o medalu olimpijskim i go mam. Jestem bardzo szczęśliwy. Należy mi się ten medal - powiedział zawodnik z Zegartowic, jeżdżący w zawodowej grupie Tinkoff.

 

Polsat News