Pakunek znaleziono w okolicach stanowisk dziennikarzy. W takich sytuacjach błyskawicznie jest uruchamiana procedura bezpieczeństwa. Na miejsce zostali wezwani pirotechnicy. Jak się okazało w torbie nie było jednak ładunków wybuchowych.

 

Służby twierdzą, że "nie było żadnego zagrożenia". Eksplozja nie wywołała paniki, nikt nie został ranny - podaje agencja Reutera. Zaniepokojenie panowało jedynie wśród osób, m.in. dziennikarzy, którzy usłyszeli eksplozję z oddali.

 

Według doniesień BBC, była to już druga kontrolowana eksplozja w Rio. Do pierwszej doszło podczas ceremonii otwarcia, gdy wysadzono dwa podejrzane pakunki, które później okazały się niegroźne.

 

Do zapewnienia bezpieczeństwa 10,5 tys. sportowców i 500 tys. kibiców, którzy spodziewani są w Rio w czasie igrzysk, zmobilizowano 85 tys. policjantów i żołnierzy. Brazylijska metropolia od wielu lat zmaga się z problemem wysokiej przestępczości.

 

Igrzyska potrwają do 21 sierpnia.

 

PAP, polsatnews.pl